Sandra Kubicka na Rodos nie kryje nic - ani uczucia, ani uśmiechu, ani tego, że po raz pierwszy od długiego czasu jest po prostu szczęśliwa.
Sandra Kubicka na Rodos nie kryje nic - ani uczucia, ani uśmiechu, ani tego, że po raz pierwszy od długiego czasu jest po prostu szczęśliwa. Seria zdjęć z greckiej wyspy trafiła na jej Instagram i wywołała lawinę komentarzy. Bo nie chodzi o czarną sukienkę z wycięciami - chodzi o ten uśmiech.
Adam Zaorski zmienił Sandrę nie do poznania
Adam Zaorski, przedsiębiorca i menedżer z Trójmiasta, pojawia się na Instagramie Kubickiej coraz częściej - i coraz wyraźniej. Para podróżuje razem od początku znajomości: Kraków, jezioro Como na jego urodziny w czerwcu, Mazury, a teraz Rodos. Fani nie mają wątpliwości - Sandra wygląda inaczej niż rok temu, gdy media rozpisywały się głównie o jej rozwodzie z Aleksandrem Milwiw-Baronem.
Pod najnowszym postem komentarze posypały się błyskawicznie. "Kobieta najpiękniej wygląda ubrana w miłość. Sandro, trwaj w tym stroju jak najdłużej" - napisała jedna z obserwatorek. "Te zakochane oczy mówią wszystko. Cała promieniejesz!" - wtórowała kolejna. Głos zabrała też Grace Kubicka, mama Sandry - zostawiła pod zdjęciem serduszko i ogniki. Bez słów, ale wymownie.
Jeden nieprzychylny komentarz. Sandra przemilczała go celowo
Nie wszyscy kibicują nowemu rozdziałowi bezwarunkowo. Jakiś czas temu jedna z internautek napisała wprost: "Sukcesem jest przeżyć z kimś 20-parę lat lub więcej. Teraz wszystko jest widziane przez różowe okulary." Kubicka nie odpowiedziała - co samo w sobie jest odpowiedzią.
Modelka woli skupić się na tym, co widzi na ekranie swojego telefonu: wspólne kadry, uśmiechy, komentarze fanów zachwyconych tym, jak bardzo ona i Adam są do siebie podobni z wyglądu. Podobno Zaorski widzi w niej tylko jedną drobną wadę - ale jaką, Sandra na razie zachowuje dla siebie.
Greckie wakacje trwają. A uśmiech Kubickiej - sądząc po relacjach - nie znika nawet na chwilę. Co na to wy? Dajcie znać w komentarzach.




