Izabella Krzan o odejściu Dowbora dowiedziała się dopiero wtedy, gdy sama dostała propozycję dołączenia do ekipy 'Dzień Dobry TVN'. Jan Pirowski poczuł się po prostu wystawiony do wiatru - Dowbor obiecał mu wspólne prowadzenie i słowa nie dotrzymał.

Maciej Dowbor ogłosił odejście z 'Dzień Dobry TVN' kilka dni temu. Stacja pożegnała go na antenie, Sandra Hajduk płakała przed kamerami, a redakcyjni koledzy jeden po drugim zabierali głos. Teraz do rozmowy dołączyła dwójka nowych prowadzących śniadaniówki - i oboje mają coś ciekawego do powiedzenia.

Krzan pytała wprost: czy żegnacie się w przyjaźni?

Izabella Krzan o odejściu Dowbora nie wiedziała wcześniej niż inni - informację dostała przy okazji własnej propozycji dołączenia do programu. Zapytała o to wprost. "Było to moje jedno główne pytanie: czy relacje są dobre, czy wszystko jest w porządku, czy żegnamy się w przyjaźni. Usłyszałam, że tak, że jest to też oczywiście decyzja Maćka, bo wchodzi na inne tory i teraz zajmuje się nowymi rzeczami" - powiedziała w rozmowie z Plejadą.

Krzan przyznała, że żałuje jednego: że nie zdążyła sprawdzić się z Dowborem w duecie na antenie. "Mieliśmy podobny sposób żartowania i to się fajnie sprawdzało. Wierzę, że jeszcze uda nam się z Maćkiem spotkać również zawodowo" - dodała.

Pirowski: obiecał mi kilka wspólnych wydań

Jan Pirowski poczuł rozczarowanie bardziej konkretnie. Dowbor miał mu obiecać w kuluarach wspólne prowadzenie co najmniej kilku wydań programu podczas tegorocznych wakacji. Nic z tego nie wyszło.

"Jestem trochę rozczarowany, ponieważ kiedy Maciek witał mnie na pokładzie statku 'Dzień Dobry TVN', to obiecał mi w kuluarach, że co najmniej dwa albo kilka wydań poprowadzimy razem. I nie ukrywam, że na to liczyłem. No, okazało się inaczej" - wyznał w rozmowie z Plejadą.

Pirowski rozumie jednak samą decyzję kolegi. Sam kilkanaście lat temu zostawił radio i wie, czym jest skok w nieznane. "To jest duża odwaga pójść za sobą, za swoimi marzeniami. Nie każdy to potrafi" - ocenił. Jednocześnie nie ukrywa, że odejście Dowbora to strata dla programu. "Trzymam za niego kciuki, aczkolwiek megasmutna sytuacja, bo to nawet strata dla samego programu - z Sandrą stworzyli duet, który był 'jakiś', a ja lubię, jak rzeczy są 'jakieś' w telewizji" - podsumował.

Dowbor w 'Dzień Dobry TVN' przepracował niecałe dwa lata. Nowa ekipa śniadaniówki dopiero się składa - i, jak widać, nie wszyscy zdążyli się nawet porządnie poznać.