W 1994 roku debiutowała tu jako młoda aktorka. W grudniu 2026 wraca - żeby wcielić się w jedną z największych legend polskiego teatru.
Małgorzata Kożuchowska dostała rolę, o której - jak sama przyznaje - nie śmiałaby marzyć. Teatr Dramatyczny w Warszawie, gdzie aktorka stawiała pierwsze zawodowe kroki, zaprosił ją do spektaklu o Ninie Andrycz - diwie polskiej sceny, postaci równie fascynującej co kontrowersyjnej.
Legenda do zagrania. Kożuchowska nie ukrywa emocji
Kożuchowska zagra Ninę Andrycz w spektaklu "Nina. Wieczna królowa" - tragikomedii, w której, jak zapowiada portal e-teatr.pl, "fakty splatają się z fikcją, a historia zyskuje współczesny wymiar". Reżyserią zajmuje się Wojtek Faruga, scenariusz napisała Julia Holewińska. Premiera zaplanowana na 4 GRUDNIA 2026 roku.
"W najśmielszych snach nie wymyśliłabym tego. Wojtek Faruga i Julia Holewińska po raz kolejny stawiają przede mną nietuzinkowe zadanie. Trudne, ale arcyciekawe. Zmierzenie się z legendą polskiej sceny teatralnej, ale i kobietą, której prywatne wybory budziły wiele kontrowersji w trudnych czasach - to będzie wyzwanie" - powiedziała Kożuchowska w rozmowie z e-teatr.pl.
Rola ma dla niej wymiar osobisty. W 1994 roku debiutowała właśnie na tej scenie - w "Człowieku z La Manchy" jako Aldonza/Dulcynea. Dziś wraca po ponad 30 latach pracy w zawodzie. "Mam świadomość wagi tego prezentu, bo tak traktuję zaproszenie do tego projektu. Jestem podekscytowana i wzruszona" - dodała aktorka cytowana przez e-teatr.pl.
Bilety po 300 zł - i już ich nie ma
Wejściówki na grudniową premierę kosztowały 300 ZŁOTYCH i - według doniesień - zniknęły niemal od razu po pojawieniu się w sprzedaży. Obok Kożuchowskiej na scenie pojawią się m.in. Marcin Bosak, Krzysztof Szczepaniak i Agata Góral.
Nina Andrycz to postać, która w polskim teatrze zapisała się złotymi literami - ale też budziła emocje daleko poza sceną. Kożuchowska zmierzy się więc nie tylko z wielką aktorką, ale i z kobietą pełną sprzeczności. Czy wyjdzie z tego starcia zwycięsko? Fani już nie mają wątpliwości - co do biletów przynajmniej.




