Karolina Korwin-Piotrowska zabrała głos ws. mrożonej pizzy youtubera. Dziennikarka ujawnia, co ją najbardziej zawiodło w Książulu i dlaczego jego wizerunek nigdy nie będzie taki sam.
Karolina Korwin-Piotrowska przyznała wprost - Książulo stracił jej zaufanie. Wszystko przez mrożoną pizzę za 24.99 zł i nieoczekiwany zwrot akcji, w którym autentyczny recenzent stał się biznesmenem.
Dlaczego Korwin-Piotrowska wyłamała się z milczenia?
Dziennikarka obserwowała Książula latami i uznawała go za głos zwykłych ludzi - kogoś, kto mówi bez taryfy ulgowej. "Miał urok, wdzięk, był głosem zwykłych ludzi, którzy nie są krytykami kulinarnymi, którzy jedzą street food w drodze do pracy czy wracając ze szkoły. Przez nikogo nie kupiony, subiektywny, kiedy czegoś nie wiedział, nie udawał nadętego mądrali, był sobą" - napisała w Pudelku. To była jego siła - autentyczność, którą fani widzieli jako lustro swojego świata.
Wizerunek vs. biznes - gdzie się zerwała nitka?
Tu zaczyna się dramat. Przez lata Książulo budował opinię niezłomnego sędziego, który bez litości oceniał produkty gwiazd i restauratorów, wytykając każdy błąd. Jego "Muala" - czyli zatwierdzenie - stało się godłem jakości. Lokale wieszały jego recenzje jak medale. A teraz sam wszedł na rynek z mrożoną pizzą. Korwin-Piotrowska nie gryzła się w język: "Książulo to zaufanie, w tym moje, miał. Już nie ma. Nie chodzi o to, że zarabia - niech zarabia, zasłużył. Chodzi o to, że znak, który był do niedawna wiele wart, który był oddolnym, mocnym znakiem jakości, teraz wart jest 24.99".
Cena jest tu kluczowa. Nie chodziło dziennikarzce o sam zarobek Książula - chodziło o to, że jego "marka" uległa dewaluacji. Symbol, który wcześniej kosztował autentyczność i opinię, nagle stał się towarem w Żabce.
Fani podzieleni - czy Książulo zasłużył na krytykę?
Od kiedy na rynek trafiła pizza, sieć zalała fala niezadowolenia. Część fanów zarzuciła mu hipokryzję - jak można grać w recenzenta i równocześnie sprzedawać swój produkt? Inni zwracali uwagę na ceny, które wydają się zbyt wysokie do kategorii mrożonej pizzy. Ale Korwin-Piotrowska podkreśliła, że to była świadoma decyzja samego Książula. Nikt go do tego nie zmuszał.
Temat nabiera rozmachu - głos zabrały już Magdalena
Bosacka i Magda Gessler. Każda z nich ma coś do powiedzenia o "moralności" biznesu Książula. Pytanie brzmi: czy youtuber przeszacował swoją siłę branży, czy może rynek po prostu nie był gotów na taką zmianę?
Co na to Książulo? Jak się broni przed falą krytyki?
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.