Joanna Koroniewska postanowiła żartować na Instagramie o tym, co czuje, patrząc na Macieja Dowbora rozwalającego się na kanapie. Wyznanie było takie dosadne, że fani przez chwilę nie wiedzieli, czy to żart, czy szczera wyznanie.

Koroniewska rozpędziła się o rozwodzie

W satyrycznym wideo opublikowanym na Instagramie Joanna Koroniewska odegrała scenę, w której - patrząc na swojego mężczyzna wylegującego się na kanapie - wyznała: "Nie no, naprawdę mam go już dosyć. Chyba czas na rozwód". Monolog był na tyle przekonujący, że przez sekundę mogło się zdawać, że aktorka mówi poważnie.

Para znana jest z tego, że regularnie publikuje krótkie, satyryczne scenki ze swojego domowego życia. Tym razem Koroniewska wybrała temat, który zapewne resonuje z wieloma małżeństwami - zbyt wiele czasu spędzanego razem. Efekt? Odwaga, by powiedzieć to, co myśli każda żona, gdy jej mąż wygląda jak nie-człowiek rozwalony na meblu.

Ale potem przyszła realność

Jednak zanim Koroniewska miała szansę złożyć papierki, zaczęła sobie wyliczać wszystkie konsekwencje takiej decyzji. Podział majątku, zmiana nazwiska, nowe dokumenty, opiekę nad dziećmi. "Trzeba będzie ogarnąć... Strasznie dużo roboty. Podział majątku. I podzielić się opieką. Jeszcze ta zmiana nazwiska. Wszystkie dokumenty trzeba będzie wyrabiać. Przecież ja to będę z rok załatwiać. Chyba mi się nie chce" - analizowała aktorka z mimiczną rezygnacją.

W tym momencie Dowbor zorientował się, że żona o czymś intensywnie myśli. Zapytał, nad czym się tak zastanawia. Odpowiedź była szybka i uśmiechnięta: "A nie, nad niczym. Kocham cię". Scena się skończyła, a małżeństwo Koroniewskiej i Dowbora przetrwało jeszcze jeden dzień.

Para mówi to, czego nie mówią inni

Warto pamiętać, że Koroniewska i Dowbor od ponad 20 lat są razem, a w grudniu będą świętować 12. rocznicę ślubu. Doczekali się dwóch córek i stale obecni są w mediach. Ale ostatnio sama aktorka wyznała w jednym ze swoich postów, że nie zawsze wygląda to tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać z mediów społecznościowych.

"Co będę ściemniać. To ciężka robota. Niemal każdego dnia. I pokora. Dużo pokory. I pamiętajcie, że insta to mały urywek z życia. Jak widzicie idealne pary tutaj, możecie być pewni, że nie zawsze tak jest. Nam na pewno do idealnego związku wiele brakuje. Z naciskiem na 'wiele'" - napisała wtedy.

Takie podejście do swojego małżeństwa - szczere, pełne humoru i samoświadomości - to chyba jeden z powodów, dla których para ma tak wiele fanów. Pokazują, że związek to nie tylko idealne zdjęcia na dywan, ale też codzienne małe kryzysy, które można rozwiązać śmiechem.

Co na to fani? Komentarze pod wideo pękają ze śmiechu - wiele osób przyznaje, że czuje się dokładnie tak samo, patrząc na swoich mężów w weekendy.