Maciej Dowbor wyszedł do łazienki i wrócił jako 'przyjaciel' Lenny'ego Kravitza. Przynajmniej tak to relacjonuje Joanna Koroniewska.
Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor to para, która tenis traktuje poważnie. Na tyle poważnie, że gdy Maja Chwalińska grała w finale French Open, małżonkowie wsiedli w samolot i pojechali to zobaczyć na żywo.
I mają szczęście - Roland Garros to nie tylko kortowy sport na najwyższym poziomie, ale też towarzyska śmietanka z całego świata.
Pharrell, Lily Collins i Lenny Kravitz w jednym miejscu
Koroniewska i Dowbor relacjonowali fanom na Instagramie, kogo widzieli na trybunach. Zobaczyli z bliska Pharrella Williamsa i Lily Collins - już to byłoby wystarczającym powodem do opowiadania przez miesiąc. Ale Dowbor jeszcze przed finałem wyruszył w stronę łazienki i wrócił jako człowiek, który minął się z Lennym Kravitzem w korytarzu.
"Dowbor w drodze do łazienki natknął się na Lenny'ego Kravitza. Więc technicznie rzecz biorąc, można uznać, że są już przyjaciółmi" - napisała Koroniewska na Instagramie.
Self-aware humor w najlepszym wydaniu.
Chwalińska nie wiedziała nawet o Bradzie Pitcie
Głośno było też o Bradzie Pitcie na kortach. Okazuje się, że Maja Chwalińska nie miała o tym pojęcia podczas meczu. W rozmowie w "Faktach po faktach" przyznała wprost: "Brad Pitt? Nie widziałam go. Całe szczęście, bo chyba bym tam umarła, grałabym jeszcze gorzej. Bił mi brawo? Dam to sobie w ramkę".
Maciej Dowbor już wcześniej nie ukrywał podziwu dla tenisistki. Przed finałem pisał na Instagramie: "Ci, którzy śledzą jej karierę od lat, wiedzą jak pracowitą, regularną i inteligentną tenisistką jest Maja".
Chwalińska po finale awansowała co najmniej do TOP 50 światowego rankingu - a Koroniewska z Dowborem mogą powiedzieć, że byli tam, gdy to się stało. I że Lenny Kravitz też.
Czy to najlepszy wyjazd w historii tej pary? Sądząc po relacjach na Instagramie - zdecydowanie tak. Co wy na to?




