Klaudia El Dursi wrzuciła sesję Q&A na Instagramie i obserwujący nie żartowali. Pytania o dzieci z różnymi partnerami, stan cywilny i operacje plastyczne - wszystko leciało. El Dursi wzięła każde z uśmiechem i odpowiadała jak do przyjaciółki.
# Biust, ciało obce i małe psotki chirurgiczne
Klaudia El Dursi ma niezwykły dar - potrafi mówić o rzeczach, którymi inne gwiazdy TVN się nie dzielą. Sesja Q&A na Instagramie to najlepszy tego dowód. Fani zasypali ją pytaniami, a ona odpowiadała bez owijania w bawełnę.
Pytanie o powiększenie piersi padło czwarte. I El Dursi nie kryła się z tym, że to temat ją nęka od lat.
"Jezu, ile ja pytam dostałam o ten biust. To już jest pytanie, moim zdaniem, nieaktualne, bo to było bardzo częste pytanie, jak byłam w ciąży" - wyjaśniła. "Po prostu mój biust się zmienia, on jest taki bardzo plastyczny. Za niedługo zobaczycie, jaki będzie on plastyczny. Niektórym dziewczynom wcale nie rośnie duży biust w ciąży, a ja mam taką dziwną przypadłość, że taki arbuz się robi, a potem suszona śliwka. Smutny biuścik będę miała niedługo" - dodała z charakterystycznym dla siebie humorem.
Implant na chwilę, ale ciało obce nie przeszło
Gwiazda "Hotel Paradise" zdradziła coś jeszcze - podobno naprawdę bliski był jej sen o nowych piersiach. Miała nawet zaliczkę wpłaconą.
"W zasadzie miała być ta operacja, nawet zaliczkę miałam wpłaconą, implant już wybrany, kupiony, wszystko już tam było. To było na chwilę przed programem 'Top Model'" - wspomniała. "To bardzo mój duży mój kompleks, bo jestem płaściutka. Chciałam mieć kiedyś ten biust, więc zapisałam się, wybrałam sobie chirurga, przymierzyłam ten biust, takie malutkie to miało być - 220, taki pyci kłaczek miał być".
Ale potem coś się zmieni. El Dursi przyznała, że myśl o implancie ją sparaliżowała.
"Taka myśl o tym, że miałabym mieć ciało obce w środku tak mnie paraliżowała, że nie poradziłabym sobie z tym, że taka zimna, że galareta. To samo mam z ustami. Mam problem z ciałem obcym w środku" - wyznała szczerze.
Na koniec El Dursi rozprawiała jeszcze o swoim marzeniu - posiadać trójkę dzieci z trzema różnymi partnerami. Pierwszy punkt już zrealizowała. Z pozostałymi... cóż, życie pisze swoje scenariusze.
Fani w komentarzach nie kryli zachwytów jej szczerością. "Klaudia mówi to, co myśli - to jej siła", "Taka naturalna, nie jak inne celebrytki", "Kocham tę dziewczynę" - pisali obserwujący.



