Kizo i Karol Nawrocki? To nie żaden przypadek polityczno-muzyczny. Raper właśnie opowiedział, że zna obecnego prezydenta od lat - poznali się zwyczajnie w Gdańsku, zanim Nawrocki wszedł do polityki.
# Kizo i Nawrocki. Znajomość sprzed polityki
Popularny raper Kizo w rozmowie z podcastem Żurnalista zdradził szczegóły swojej relacji z Karolem Nawrockim. Okazuje się, że ich kolegowanie zaczęło się naturalnie, bez żadnych politycznych układów - po prostu poznali się w Gdańsku kilka lat przed prezydenturą.
"Nie powinno być dla ludzi szokujące, że mój kolega jest prezydentem, dlatego że ja go poznałem kilka lat przed tym" - mówił Kizo w podcaście. Muzyk podkreślił, że nie widzi tu nic nadzwyczajnego. "To jest bardzo prosta sytuacja, poznaję gościa w moim mieście, z którym się zaczynam kolegować" - tłumaczył.
Od kawy w IPN do Warszawy
Jak wyjaśnił raper, ich znajomość rozwijała się stopniowo i organicznie. Kizo wspomniał, że bywając w okolicach Instytutu Pamięci Narodowej (gdzie pracował Nawrocki), wpadał do niego na kawę. Z czasem wymienili się numerami telefonów i kontakt utrzymywali nawet wtedy, gdy prezydent przeniósł się do Warszawy.
"Jak bywałem w tamtych okolicach, to wpadałem na kawkę do niego" - wspominał Kizo. "Później powiedział mi, że wyjeżdża do Warszawy. A potem wziął udział w kampanii wyborczej" - dodał muzyk, podkreślając naturalny przebieg ich znajomości.
Nawrocki na Filipinach robi wrażenie
W rozmowie Kizo zwrócił też uwagę na niedawną wizytę prezydenta na Filipinach, gdzie Nawrocki miał okazję trenować boks z legendą sportu - Manny Pacquiao. Raper nie krył uznania dla tego wizerunku.
"To go stawia w świetnym świetle. Nie dość, że jest bardzo dobrym bokserem, to trenuje z byłym mistrzem świata" - mówił Kizo. Dla niego ta wizyta idealnie wpisała się w sportowy profil Nawrockiego i zrobiła na nim spore wrażenie.
Z wypowiedzi rapera wynika, że patrzy na Nawrockiego przez pryzmat ich wcześniejszej znajomości, a nie tylko przez polityczne stanowisko, które pełni od sierpnia 2025 roku.










