Kilka miesięcy temu lekarze na Teneryfie podejrzewali u niego sepsę. Dziś Kazik Staszewski odbija piłkę na korcie i wrzuca to do sieci.
Co się działo z Kazikiem przez ostatnie miesiące?
Kazik Staszewski przez ostatnie miesiące zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi po nieudanej operacji wyrostka robaczkowego. To właśnie powikłania po tym zabiegu były - jak sam wyjaśnił fanom - przyczyną złego samopoczucia, które dawało o sobie znać stopniowo. W grudniu podczas koncertu w Zielonej Górze wyraźnie coś było nie tak. W styczniu skończyło się hospitalizacją na Teneryfie, gdzie lekarze podobno przez jakiś czas podejrzewali sepsę.
Sam lider Kultu nie ukrywał przed fanami, jak poważna była jego sytuacja. Informował na bieżąco, nie owijał w bawełnę. To go wyróżnia - żadnego udawania, że wszystko w porządku.
Zdjęcie z kortu powiedziało więcej niż niejedna konferencja prasowa
Najnowszy post Kazika Staszewskiego to krótki, ale wymowny komunikat: zdjęcie z kortu tenisowego, on sam w akcji, piłka w powietrzu. Bez długich przemów, bez emocjonalnych wyznań. Sam obrazek wystarczył.
Fani zareagowali natychmiast. Pod postem zaroiło się od komentarzy - i to nie byle jakich. "Konkurencja dla Mai Chwalińskiej! To Wimbledon już się zaczął? Mistrz!" - napisał jeden z internautów, nawiązując do tenisowych sukcesów młodej polskiej gwiazdy rakiety. Inni dorzucili swoje trzy grosze: "Maja, na następnych zawodach Cię pokonam", "Niebywałe, nie przestaje mnie Pan zaskakiwać", "Czy to jest lajf? Kazik jest wiecznie lajf!".
Trudno się nie uśmiechnąć. Człowiek, który kilka miesięcy temu leżał w szpitalu z podejrzeniem sepsy, teraz biegnie za piłką i prowokuje żarty o Wimbledonie. Tak wygląda powrót do formy w stylu Kazika.
Czy to znaczy, że lider Kultu wróci wkrótce na scenę w pełnej gotowości? Fani już pytają w komentarzach. Co o tym myślicie?



