Kazik Staszewski zabrał głos po miesiącach ciszy. Legenda polskiego rocka, który w listopadzie wpadł w poważne problemy zdrowotne, właśnie ogłosił, że kończy etap swojej kariery - ale nie w sposób, na który czekali fani.
Koncerty skończone. Kazik przechodzi na książki
Kazik Staszewski od niemal pięćdziesięciu lat rządzi polską sceną muzyczną. Rock, hip-hop, punk - we wszystkim zostawił ślad. Jego ostatni album z 2020 roku pokrył się platyną. Niestety, zeszły rok przyniósł załamanie. W listopadzie 2025 pojawił się na koncercie w Zielonej Górze wyraźnie nie w formie. Kilka dni później, podczas występu na Teneryfie, trafił do szpitala i przeszedł zabieg. Od tamtej pory skupiał się wyłącznie na zdrowiu.
Teraz, po miesiącach ciszy, muzyk wreszcie się odezwał. Oświadczenie Kazika zaniepokoiło fanów - szczególnie jedno zdanie.
"Napisałem już wszystkie piosenki"
Według wypowiedzi artysty, którą przytoczył jego zespół, Kazik czuje się "bardzo dobrze" i "nie ma obecnie żadnych problemów" zdrowotnych. Podkreśla, że specjaliści "dali mu jeszcze trochę czasu, który trzeba wykorzystać". Ale sposób, w jaki zamierza go wykorzystać, zaskoczy każdego.
"Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy napisałem już wszystkie piosenki. Nie smuci mnie to jednak jakoś specjalnie, a może się gdzieś jeszcze znajdą, tylko generalnie jeszcze o tym nie wiem. Ale dzisiaj wydaje mi się, że napisałem wszystkie" - powiedział Staszewski. Oczywiście nie mówi o nowych utworach, a o całym dorobku, jaki stworzył przez dekady.
Zamiast sceny - klawiatura
Kazik zdradził, co teraz będzie go zajmować. Muzyk nie będzie już "udowadniać sobie i innym nie wiadomo czego". Zamiast tego skupia się na pisaniu - aż dwóch książek jednocześnie. Jedna z nich jest już "praktycznie gotowa", wymaga tylko redakcji i poprawek.
Co ciekawe, pierwszą książkę dopiero pisze, a drugą chce wydać potem. "Zawsze bardzo chciałem napisać książkę, ale nie wyobrażałem sobie siebie za klawiaturą komputera, z długopisem i kartką czy maszyną do pisania. Natomiast przyszedł taki sposób, w którym czuję się dobrze i sprawia mi to czystą przyjemność" - wyznał artysta, dodając, że proces jest "dosyć skomplikowany" i nie do końca od niego zależy, kiedy go skończy.
Po latach poświęconych muzyce Kazik Staszewski znalazł sobie nową pasję. Fani pytają - czy to koniec jego życia na scenie, czy tylko pauza?




