Piosenkarka wydała jubileuszową płytę z nagraniem koncertu. Na Instagramie poruszyła fanów słowami o doświadczeniu i kolejnych wyzwaniach.
Patrycja Markowska ma dzisiaj powód do świętowania. Wokalistka właśnie wydała płytę upamiętniającą 25 lat jej kariery - zapis koncertu, który zmienił ją bardziej niż jakikolwiek inny.
Jubileusz na winylu. Co w albumie?
Patrycja Markowska świętuje ćwierćwiecze na scenie. 1 października premierę miała płyta "Patrycja
Markowska - 25 lat", wydana przez Polskie Radio. To zapis jubileuszowego koncertu artystki, zarejestrowany przez TVP. Piosenkarka z dumą pokazała winylowe wydanie na Instagramie, dodając: "Wczoraj odbyła się premiera mojej płyty live, wydanej przez Polskie Radio, z zapisem koncertu zarejestrowanego przez TVP". Do tego dołączyła podziękowania dla całej ekipy: "Dziękuję całemu zespołowi i całej ekipie za ten koncert. Niech się niesie w świat!".
Fanów nie trzeba było prosić dwa razy. Na Spotify album zaraz się znalazł, a komentarze płynęły same. "Piękna jest ta płyta. Przesłuchałam całą na Spotify i mnie zamurowało - to jest piękne", "Brawo, gratulacje", "Kochana, dzięki Ci za wszystko. Mam totalnego wzrusza. Pełny ogień" - pisali wielbiciele artystki.
Markowska o wielkiej zmianie. Głos już nie ten sam
Jubileusz skłonił wokalistę do refleksji. W rozmowie z NetFan przyznała, że po 25 latach na scenie jest zupełnie inną artystką niż na początku. Zmienił się nie tylko głos, ale przede wszystkim podejście do muzyki. "Zdecydowanie. Głos się zmienia. Ja się zmieniam" - wyznała Markowska bez ogródek.
Ta świadomość zmian jest dla niej czymś naturalnym, wręcz koniecznym. Wie teraz, w którym kierunku chce podążać, i nie zamierza udawać, że pozostała tą samą osobą. "Mam inną świadomość siebie, wiem, jak chcę wyglądać, śpiewać, mówić. Trudno, żebym była taka sama jak wtedy, gdy miałam 20 lat. I dobrze. To się chyba nazywa doświadczenie" - podsumowała.
Ale tu nie koniec. Markowska traktuje jubileuszową płytę nie jako punkt końcowy, lecz jako początek nowego rozdziału. "To piękne ukoronowanie pewnego etapu. Włożyliśmy w ten koncert mnóstwo pracy i serca. Ale jednocześnie nie czuję, żeby coś się kończyło. Chciałabym dalej się rozwijać i podejmować nowych wyzwań" - wyznała, wyraźnie poruszony tym, co osiągnęła.
Co na to fani? Czy album Markowskiej pojawił się już na waszych playlistach?
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.