Irena Santor nigdy nie chodziła do szkoły muzycznej. Nauczycielka ze szkoły w Polanicy-Zdroju przedstawiła ją dyrektorowi Opery Poznańskiej, który napisał list polecający do Mazowsza - i tak się zaczęła kariera legendy, której dziś przypadają 92 urodziny.
Jak naturszczykiem została solistką Mazowsza
Irena Santor nigdy nie miała formalnego muzycznego wykształcenia. "Nie jestem wykształconym muzykiem. Nie kończyłam wielkich szkół muzycznych. Jestem, co brzydko się nazywa, naturszczykiem" - przyznała wokalistka w programie "Kulisy Sławy". Mimo to trafiła do słynnego zespołu po słowie od dyrektora Opery Poznańskiej, który zauważył jej talent na szkolnym korytarzu.
Zdzisław Górzyński, odwiedzając szkołę w Polanicy-Zdroju, usłyszał o dziewczynie o "czystym soprannie i nieprzeciętnej muzykalności". W liście polecającym napisał, że Santor ma "prawdziwy, szczery talent" oraz "odwagę i uczciwość". To wystarczyło - przeszła przesłuchanie i szybko została solistką Mazowsza.
"Śpiewałam, odkąd siebie nie pamiętam"
Santor przez lata ukrywała, że nigdy nie miała profesjonalnego przygotowania. "Przed moim przyjściem do Mazowsza nie miałam pojęcia, że istnieje świat muzyczny, który może być zawodem czy czymś bardzo ważnym. A śpiewałam zawsze. Kiedyś powiedziałam, że śpiewałam, odkąd siebie nie pamiętam" - wyjawiła artystka. Dziś wiadomo, że ten "naturalny talent" wystarczył, by zaśpiewać przeboje takie jak "Już nie ma dzikich plaż" czy "Złoty pierścionek", które znają kolejne pokolenia Polaków.
W tym roku Santor świętuje 75-lecie aktywności scenicznej. W poniedziałek, 21 września, w Teatrze Wielkim w Warszawie odbędzie się wyjątkowy jubileusz, a w grudniu przypadną jej 92 urodziny. Z perspektywy tych lat legenda przyznaje: "Dzisiaj mogę powiedzieć, że przeżyłam jak dotąd bardzo interesujące życie. Nie zamieniłabym mojego życia na nic innego".
Parę lat temu Santor zapowiedziała zakończenie działalności zawodowej, ale wciąż okazjonalnie pojawia się publicznie - choćby po to, by wysłuchać, jak inni artystci wykonują jej własne utwory. W swoim dorobku ma ponad 20 albumów i nieprzebrane źródło historii, które teraz, na emeryturze, chętnie zdradza.



