Patricia Kazadi ćwiczy podczas wideokonferencji z klientami. Pomysł podkradła z hollywoodzkiego filmu - i serio to robi.

Bieżnia pod biurkiem podczas Zooma to nie żart. Kazadi przyznała w rozmowie z agencją Newseria, że właśnie tak wygląda jej codzienny trening - i że pierwszy raz zobaczyła to w filmie z Julią Roberts.

Jak Kazadi łączy pracę z ruchem?

Patricia Kazadi regularnie łączy służbowe rozmowy online z marszem na bieżni. To jej odpowiedź na brak czasu - bo grafik gwiazdy jest teraz wyjątkowo napięty. Sporo godzin spędza w studiu nagrań, pracując nad nowymi projektami muzycznymi, a do tego dochodzą wszystkie zawodowe zobowiązania.

"Każdą wolną chwilę lub jej brak wykorzystuję na ulubioną aktywność. Gdy mam na przykład call na Zoomie z klientami i pracujemy, to wtedy w trakcie chodzę na bieżni. Podpatrzyłam to w filmie, Julia Roberts tak robiła i zaczęłam też tak robić" - powiedziała Kazadi agencji Newseria.

Poza chodzeniem na bieżni jej ulubione aktywności to spacery, pilates i pływanie. Rower - zarówno stacjonarny, jak i zwykły - jakoś jej nie kupił, choć przyznaje, że koleżanki na rowerku przed telewizorem to widok u niej znajomy.

Nie trzeba godzinami pocić się na siłowni

Kazadi przekonuje, że klucz to systematyczność, a nie intensywność. Dwadzieścia, trzydzieści minut dziennie - i już można poczuć różnicę, zarówno w samopoczuciu, jak i w sylwetce.

"Bardzo istotne jest to, żeby jakiś ruch zakorzenić w swoim życiu i codziennie nawet 20-30 minut może dokonać wielkich zmian w zdrowiu, dotlenieniu organizmu, mózgu" - dodała w rozmowie z Newserią.

Przy okazji wyszło, że gwiazda nie oszczędza się za bardzo. Głos ma teraz zachrypnięty - ze zmęczenia i niedoboru snu. Ale narzekać nie zamierza: "Jestem przeszczęśliwa, bo robię to, co kocham i mam nowe rozdanie, gdzie mogę się w pełni realizować" - przyznała szczerze.

Może i czas pędzi, jak sama mówi - ale Kazadi wyraźnie nie zamierza go marnować. Nawet Zoom da się zamienić w siłownię. Kto spróbuje?