Tomasz Karolak wreszcie skomentował rozstanie z Violettą Kołakowską - ale nie tak, jak niektórzy się spodziewali. Zamiast emocjonalnych wyznań, aktor wybrał dystans i wymijające odpowiedzi.
Karolak nie chce mówić o Kołakowskiej
Tomasz Karolak w rozmowie z WP odniósł się do głośnych wypowiedzi Violetty Kołakowskiej, w których aktorka nie szczędziła szczegółów ze swojego życia prywatnego. Zamiast odpowiadać na wszystkie pytania, Karolak wolał być ostrożny.
"To jest przedziwna sytuacja. Coś się w niej odpaliło i poszło. To był jej temat, a że akurat publicznie? No cóż, tak wyszło" - powiedział aktor. "Nie gadam z Wiolką na ten temat. To jej sprawa, musiałbyś jej zapytać" - dodał wymijająco.
Krytyka osób prających brud publicznie
W tym samym wywiadzie Karolak zabrał głos na temat celebrytów, którzy decydują się ujawniać szczegóły swoich konfliktów w mediach. Według aktora, osoby publiczne, które czują się niesprawiedliwie potraktowane, "puszczają im wszelkie hamulce" i nie obawiają się konsekwencji.
Wypowiedź Karolaka wydaje się być aluzją do tego, jak Kołakowska ujawniła szczegóły ich rozstania, w tym rzekomy romans aktora. Podobno aktor długo milczał na ten temat, dlatego tym razem postanowił zachować się dyplomatycznie - odpowiadając, ale bez wchodzenia w szczegóły.
Razem dla syna
Co ciekawe, mimo trudności w relacji, Karolak i Kołakowska zostali przyłapani razem w Warszawie w styczniu. Para wybrała się do urzędu - z synem, by wyrobić mu paszport. Na zdjęciach opublikowanych przez "Rewię" widać było, że aktor nie trzymał się od byłej partnerki z daleka. Chętnie rozmawiał z nią i z dzieckiem, a nawet przytrzymał drzwi wchodzącej rodzinie.
Fani spekulowali wówczas, czy para może wrócić do siebie, ale ani Karolak, ani Kołakowska nie potwierdzili oficjalnie tych doniesień. Wydaje się, że dla dobra syna starają się utrzymać przynajmniej pozytywne stosunki.
Co na to fani?
Wypowiedź Karolaka podzieliła fanów. Jedni chwalą go za dystans i brak wdawania się w publiczne spory, inni uważają, że powinien był jaśniej wyjaśnić swoją stronę historii. Jak myślisz - czy aktor postąpił słusznie, milcząc?



