Trzy listy. Tyle otrzymał Karol z Kujaw w pierwszym odcinku nowego sezonu "Rolnika szuka żony". Zamiast rozpaczać, rolnik postanowił otwarcie mówić o swoich obawach - czy to jego przeszłość, wygląd, czy sam fakt udziału w programie odstraszył kandydatki?

# Karol liczył na więcej

27-letni Karol zgłosił się do "Rolnika szuka żony" z dużymi nadziejami. Przed programem wiadomo było, że za sobą ma jeden poważny związek, który skończył się trzy lata temu - tuż przed ślubem. Od tamtej pory miał trudności ze znalezieniem miłości, dlatego postanowił spróbować w telewizji. Niestety, pierwsze wrażenie okazało się dla niego rozczarowujące.

W pierwszym odcinku 13. sezonu show okazało się, że mężczyzna otrzymał zaledwie trzy listy od zainteresowanych kandydatek. To wynik, który zdecydowanie nie spełnił jego oczekiwań. Karol jednak nie poddał się i postanowił szczerze porozmawiać o tym, co mogło pójść nie tak.

Co stało się w głowach kandydatek?

W rozmowie dla "Faktu" uczestnik "Rolnika" otworzył się na temat swoich obaw. "To jest ciężko opisać czemu. Może moja przeszłość przestraszyła dziewczyny, może nie jestem dla nich wystarczająco przystojny. Tego nie wiemy. A może po prostu bały się całego tego zamieszania, kamer" - wyznał Karol.

Rolnik zdaje sobie sprawę, że udział w programie to nie tylko szansa na miłość, ale też poddanie się ocenie publiczności i widzów. "Naprawdę to wymaga dużo odwagi, ponieważ trzeba mówić o swoich emocjach i uczuciach, pokazać, że szuka się miłości. Nie wszyscy odbiorą to pozytywnie. Zawsze znajdą się ludzie, którzy powiedzą: 'Gdzie on tam poszedł?'" - dodał.

Gospodarstwo czeka na gospodynię

Karol na co dzień zajmuje się uprawą zbóż i buraka, a także prowadzi hodowlę bydła. Jego marzeniem jest znalezienie kobiety, która nie będzie bała się zamieszkać na wsi i spróbować życia na gospodarstwie. Choć mógłby jeszcze poczekać, chciałby wkrótce spotkać tę jedyną i razem stworzyć rodzinę.

Mężczyzna nie zamierza jednak narzucać partnerce pracy w gospodarstwie. Jeśli będzie chciała rozwijać się w innej branży, będzie ją wspierać. To znak, że Karol szuka prawdziwego partnerstwa, a nie tylko pomocnicy do pracy na polu.

Co dalej?

Za nim jeszcze wiele odcinków nowego sezonu. Może te trzy listy to tylko początek? Dla Karola liczą się teraz szczere rozmowy i szansa na poznanie kogoś, kto spojrzy poza kamerami i statystyki. Fani programu czekają na to, czy rolnik z Kujaw uda mu się znaleźć miłość pomimo początkowego rozczarowania.