Konrad Baar ma 55-letni staż nurka i setki podwodnych fotografii. Jego córka patrzy na to wszystko jak na Disneya - dosłownie.
Z okazji Dnia Ojca Kamilla Baar zabrała tatę Konrada do studia Dzień dobry TVN. Nie po to, żeby opowiadał o córce. Po to, żeby opowiadał o sobie.
Tata, który mówi godzinami
Aktorka znana z Vinci, Na dobre i na złe czy Pierwszej miłości od razu przyznała, co w ojcu imponuje jej najbardziej. Nie sukcesy. Pasje.
"On jak tylko ma jakąś zajawkę i się czymś zainteresuje, to po prostu jest w stanie o tym godzinami opowiadać i się po prostu całkowicie temu oddaje" - mówiła Kamilla Baar w programie.
I dodała coś, co brzmiało jak toast na Dzień Ojca, ale bez lukru: "Jestem przeszczęśliwa, że możemy tutaj dzisiaj być. I wszystkim tatom chciałabym życzyć tego, żeby wiedzieli, jak ważni są dla swoich dzieci. I nigdy nie tracili swoich pasji, tylko je rozwijali."
Jak zaczął nurkować w wieku 55 lat
Konrad Baar nie pozostał dłużny. Wyjawił, skąd w ogóle wzięło się nurkowanie - a historia jest równie dobra jak każda plotka. W 2013 roku żona powiedziała mu, że ładnie wygląda w piance. Wystarczyło.
"Miałem 55 lat i w ciągu pierwszego roku zrobiłem wszystkie kursy z nurkowań rekreacyjnych" - pochwalił się ojciec aktorki w Dzień dobry TVN.
Dziś nurkuje z aparatem i przywozi córce zdjęcia podwodnego świata. Kamilla Baar nie kryje zachwytu: "Jak zaczął nurkować z aparatem i przywozić te wszystkie znaleziska, pokazywać, co pod wodą się dzieje, jak to życie tam wygląda, czego my nie widzimy - to trochę taki Disney dla mnie. Po prostu taki podwodny świat."
Tata jako kurator podwodnego Disneya. Trudno o lepszy opis relacji ojciec-córka. A wy - jaką pasję ma wasz tata? Dajcie znać w komentarzach.




