Kamila Urzędowska zagrała główną rolę w filmowej adaptacji 'Lalki', ale nie wszystko poszło gładko. Aktorka właśnie ujawniła, co przeżywała przed scenami z Markiem Kondratem.

# Urzędowska o pracy z Kondratem na planie 'Lalki'

Premiera filmowej adaptacji "Lalki" w reżyserii Macieja Kawalskiego odbyła się 28 września w Teatrze Wielkim. W obsadzie znaleźli się największe gwiazdy polskiego kina - Marcin Dorociński, Marek Kondrat, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda. Główną rolę Izabeli wcieliła się Kamila Urzędowska, która w niedawnym wywiadzie dla TVN nie ukryła, jak trudne były dla niej prace na planie.

Stres przed scenami z legendą kina

Aktorka przyznała w rozmowie, że znajdowanie się przed kamerą u boku Marka Kondrata było dla niej ogromnym wyzwaniem. Urzędowska nie pamiętała nawet scenografii filmu - całą uwagę skupiała na tym, co będzie się działo między nią a wybitnym aktorem. "Szczerze? Nie pamiętam tego. Byłam bardzo zestresowana" - wyznała w TVN.

Ze względu na stres przed współpracą z legendą polskiego kina, Urzędowska nie spała całą noc przed ich wspólną sceną. "Pamiętam mnóstwo ludzi, widzów, którzy byli zaciekawieni, co tam się wydarza. I pamiętam, że ja wtedy przyszłam na to Krakowskie Przedmieście, że miałam scenę z panem Markiem Kondratem i ja po prostu nie spałam całą noc i przeżywałam, że stanę przed jedną kamerą z panem Markiem, tak że mało pamiętam" - przyznała szczerze.

Kondrat nauczył ją czegoś ważnego

Chociaż współpraca była dla niej stresująca, Urzędowska wyznała, że doświadczenie z Kondratem wiele ją nauczyło. Aktorka była zachwycona podejściem legendy do pracy i do ludzi na planie. "Myślę, że jakieś człowieczeństwo, podejście do człowieka i że jak ktoś ma tak ogromny talent, to nawet tak długa przerwa tego nie zabiera" - skomentowała.

Urzędowska opowiedziała też o swojej roli Izabeli. Według aktorki jej postać to kobieta świadoma schematów, w których się znalazła, ale nie potrafiąca się z nich wyrwać. "Zbudowaliśmy Izabelę, która jest świadoma tych schematów, w których jest, ale niestety zdaje sobie sprawę, że wyjście poza te ramy jest tak naprawdę w tym przypadku, w naszym scenariuszu, niemożliwe" - wyjaśniła w rozmowie z TVN.

Co na to fani?

Wyznanie Urzędowskiej pokazuje, ile emocji towarzyszy pracy z wielkimi nazwiskami polskiego kina. Choć stres przed scenami z Kondratem był ogromny, aktorka wyraźnie zyskała od tego doświadczenia. Premiera "Lalki" odbyła się przed kamerami pełnej sali Teatru Wielkiego - czy film zrobi na widzach takie samo wrażenie?