Kamil Uno wziął się w garść. Po tym, jak jego wspólny utwór z Damianem Gawronem spowodował burzę w sieci, uczestnik Love is Blind opublikował długie wyjaśnienie na InstaStories - i prosił o święty spokój.
Kamil "Uno" Osiak znalazł się w centrum zamieszania po wspólnym nagraniu z Damianem Gawronem. Diss, w którym pojawiły się ostre aluzje do byłych partnerek uczestników Love is Blind, rozjuszył fanów. Utwór szybko zniknął z sieci, ale szkód było już dokonane.
Dlaczego powstał ten diss?
Kamil postanowił wreszcie wytłumaczyć się ze swojego pomysłu. Na InstaStories zamieścił obszerne oświadczenie, w którym przyznał, że materiał nagrali "jakiś czas temu, w ramach promocji studia Tune Tech". Według jego słów, piosenka powstała niedługo po zakończeniu programu, kiedy na niego "padało zdecydowanie za dużo". "W tamtym momencie potrzebowałem po prostu wyrzucić z siebie emocje i wszystko to, co nagromadziło się po programie" - napisał uczestnik. Jednocześnie zaznaczył, że nigdy nie miał zamiaru "uderzać w konkretne osoby czy obrażać kogokolwiek". Przyznał jednak, że timing publikacji okazał się "po prostu niefortunny".
Jego była partnerka miała dość
Julia, była partnerka Kamila, nie czekała na jego wyjaśnienia. Zamiast pisać długie oświadczenie, zareakowała w swoim stylu - nagrała się z kuchni, gotując wieczorny posiłek, a w tle puściła właśnie ten kontrowersyjny diss. "Wieczorne gotowanko przy ulubionej muzyce" - napisała pod wideo. Jej odpowiedź była celnie ironiczna i mówiła więcej niż tysiąc słów. Julia nie wdawała się w dalszą publiczną wymianę zdań.
Z Damianem był związana Marta Frymer - ona również zareagowała na utwór, choć jej odpowiedź była bardziej poważna niż Julia's gotowniczy performans.
Kamil chce zamknąć temat
W swoim oświadczeniu Uno zaapelował, by wszyscy "dali sobie już święty spokój". Podkreślił, że dziś ma nowe życie i nową relację, a nie chciałby, by konsekwencje starego nagrania "dotykały jego obecnej partnerki, która nie miała z tym absolutnie nic wspólnego". "Mleko się rozlało i swoją część biorę na klatę" - podsumował, biorąc na siebie odpowiedzialność za swoją część utworu.
Czy tym razem temat naprawdę się zamknie? Fani Love is Blind mają na to wątpliwości - dla nich to seria jest nieustającym źródłem dramatów i konfliktów.









