Kamil Stoch i jego żona Ewa kontynuują podróż dookoła świata przez Portoryko. Tym razem obserwacja gigantycznego statku wycieczkowego skłoniła parę do refleksji, którą Ewa podzieliła się ze swoimi obserwatorami.
# Stochowie odkrywają Portoryko na nowy sposób
Kamil Stoch nie tracił czasu. Zaledwie kilka tygodni po pożegnaniu się ze skokami narciarskimi, mistrz olimpijski wybrał się w podróż marzeń razem z żoną Ewą Bilan-Stoch. Para relacjonuje każdy krok swojej wyprawy przez media społecznościowe, a fani nie mogą się nadziwić, jak naturalnie wyglądają w roli turystów.
Statek i refleksja o zawodzie
To, co zaczęło się jako zwykła obserwacja z portu w San Juan, przemieniło się w zabawną filozofię. Ewa Bilan-Stoch dostrzegła gigantyczny statek wycieczkowy "parkujący" w porcie i nie mogła się powstrzymać od komentarza. "Obserwując to niezwykłe 'parkowanie' w porcie, zastanawiamy się, czy na świecie jest więcej skoczków narciarskich, czy osób potrafiących zacumować takie 'kilkutysięczne miasteczko'" - napisała żona Stocha na Instagramie.
Zabawna obserwacja padła jak znalazł. Stoch przez całe lata myślał o precyzji, kontroli i synchronizacji - elementy, które niemal identyczne konieczne są do manewrowania tak ogromnym statkiem. Widać, że para nie zatraca poczucia humoru nawet z tysiące kilometrów od Polski.
Barwy San Juan i odpoczynek
Na kolejnych fotografiach widać wyluzowanego Kamila Stocha, który najwyraźniej cieszy się każdą chwilą bez presji treningów. "Fajnie tak się włóczyć pośród tych kolorów" - dodała Ewa, pokazując bogatą architekturę i tęczowe budynki portorykańskiego miasta.
Para nie szczędzi czasu na poznawanie każdego zakamarku. San Juan z jego kolorowymi uliczkami i historyczną zabudową okazał się strzałem w dziesiątkę dla Stochów. To właśnie ten rodzaj beztroski, o którym mówił Kamil w niedawnym wywiadzie dla TVP - spokój, przestrzeń, możliwość realizowania marzeń poza sportową rywalizacją.
Plan na kolejne miesiące
Jak sam Stoch wyznał kilka tygodni temu, ta podróż dookoła świata to prezent dla siebie i żony. Portoryko to dopiero początek. Co dalej? Fani zastanawiają się, które miejsce na globie przyciągnie naszych bohaterów. Jedno jest pewne - relacje na Instagramie Ewy będą warte śledzenia.
Co na to internauci? Podzielcie się swoimi propozycjami miejsc, które powinni odwiedzić Stochowie!




