Lata temu ktoś się z niej śmiał. Dziś Agnieszka Kaczorowska jest w rankingu Forbesa - i bardzo chce, żebyś o tym wiedział.

Lata temu ktoś się z niej śmiał. Dziś Agnieszka Kaczorowska jest w rankingu Forbesa - i bardzo chce, żebyś o tym wiedział.

Forbes powiedział: jest w pierwszej 20. Co na to Kaczorowska?

Agnieszka Kaczorowska trafiła na 20. miejsce w rankingu Forbes Women Poland poświęconym najcenniejszym kobiecym markom osobistym w Polsce. W kategorii "Media, kultura, sztuka" uplasowała się na 6. pozycji. Aktorka znana z serialu "Klan", tancerka i influencerka z ponad półmilionową rzeszą obserwujących na Instagramie - w piątkowe popołudnie nie kryła emocji.

Na swoim profilu na Instagramie zamieściła obszerny wpis, w którym przyznała wprost: nie wszyscy wierzyli, że jej się uda.

"Wiele lat temu, jak powiedziałam głośno, że świadomie buduję swoją markę osobistą, to zostałam wyśmiana, bo przecież to oznacza, że wszystko jest sztuczne i wykreowane... Jak dobrze, że się nie poddałam, choć zwątpień było wiele..."

- napisała Kaczorowska na Instagramie.

Ponad 20 lat w show-biznesie i wciąż chce więcej

Kaczorowska jest twarzą serialu "Klan" od niemal początku jego istnienia - jej serialowa Bożenka to postać, którą Polacy znają od ponad ćwierćwiecza. Równolegle przez lata trenowała taniec towarzyski, odnosząc sukcesy także na arenie międzynarodowej, a w kolejnych edycjach "Tańca z Gwiazdami" występowała jako trenerka.

We wpisie tłumaczyła, co - jej zdaniem - stoi za prawdziwą marką osobistą:

"Za mocną marką osobistą idzie dyscyplina i ogromna siła charakteru, bo to nie jednosezonowy wzlot popularności, to lata pracy, wylanego potu na sali treningowej, to ciągły rozwój, chęć bycia lepszym w tym co robię, to ciągła nauka stawiania granic"

- czytamy w jej poście na Instagramie.

Na koniec dodała, że wyróżnienie w rankingu to dla niej "podmuch w skrzydła" - i zapowiedziała, że ma jeszcze sporo marzeń do zrealizowania.

Dwudzieste miejsce zamiast pierwszego - jedni powiedzą: nieźle jak na kogoś, z kogo się śmiano. Inni zapytają: czy to nie trochę za dużo samochwalstwa jak na jeden piątkowy post? Napisz w komentarzach, co myślisz.