Deszcz, lodowaty wiatr i zero słońca - a ona siedziała nad wodą do końca. Izabela Trojanowska, Monia z 'Klanu', właśnie wygrała zawody wędkarskie i nie zamierza udawać, że to przypadek.

Deszcz, lodowaty wiatr i zero słońca - a ona siedziała nad wodą do końca. Izabela Trojanowska, Monia z 'Klanu', właśnie wygrała zawody wędkarskie i nie zamierza udawać, że to przypadek.

Aktorka od lat gra w serialu 'Klan' - jej Monika Ross to jedna z córek Lubiczów, która zaczynała jako intrygantkia, a skończyła jako właścicielka restauracji. Poza planem zdjęciowym Trojanowska regularnie wraca na sceny koncertowe z przebojami z lat 80. Ale jest jeszcze trzecia pasja, o której mało kto wiedział.

Trojanowska na podium - w deszczu i z wędką

Izabela Trojanowska bierze udział w zawodach wędkarskich i regularnie je wygrywa. Tym razem pokonała rywali podczas Zawodów Wędkarskich 'Memoriał Mariana Łącza' - imprezy, której patronem jest ojciec jej przyjaciółki i serialowej partnerki, Laury Łącz.

Na swoim profilu w mediach społecznościowych aktorka napisała wprost: "Wygrałam! Stanęłam na najwyższym stopniu podium podczas Zawodów Wędkarskich 'Memoriał Mariana Łącza'. Radość ogromna, zwłaszcza że pogoda dziś nie rozpieszczała - było zimno, wietrznie i chwilami padało. Tym bardziej cieszy taki wynik!"

Laura Łącz, jedna z organizatorek zawodów, nie kryła zachwytu nad podejściem koleżanki do rywalizacji. W sieci napisała: "Nikt nie ma pojęcia, jak Iza dziś łowiła! Wstała wcześnie rano, przyjechała jako jedna z pierwszych, wiał strasznie silny, zimny wiatr, w ogóle nie było słońca, kilkakrotnie padał deszcz, a ona siedziała nad wodą do końca zawodów. Nie był to pierwszy raz, kiedy Iza wygrywała zawody, więc na pewno jest najlepszą wędkarką wśród aktorek!"

Pasja, o której serialowy fan nie miał pojęcia

Wędkarstwo Trojanowskiej to nie weekendowe hobby - to sport, który traktuje poważnie i startuje w nim regularnie. Jak wynika ze słów Łącz, zwycięstwo w tym memoriale nie jest pierwszym. Aktorka ma już na koncie inne wędkarskie triumfy.

Fani serialu 'Klan' są wyraźnie zaskoczeni. Pod postem Trojanowskiej roi się od komentarzy w stylu 'nie miałam pojęcia' i 'to coś zupełnie nowego'. Bo Monia z 'Klanu' nad wodą o świcie, w zimnie i deszczu - to obraz, który trudno było sobie wcześniej wyobrazić.

Jedno jest pewne: Trojanowska robi to na poważnie. Pytanie tylko, kiedy zaprosi kamery - bo taka seria dokumentalna oglądałaby się sama.