Niedziela, 22.00, dwie córki właśnie ułożone do snu - i nagle panika. Agnieszka Kaczorowska przypomniała sobie, że miała coś wrzucić na Instagram.

Niedziela, 22.00, dwie córki właśnie ułożone do snu - i nagle panika. Agnieszka Kaczorowska przypomniała sobie, że miała coś wrzucić na Instagram.

"Mamusiowe wyzwania" zjadły cały dzień

Weekendy Kaczorowska dzieli z byłym mężem Maciejem Pelą - opiekę nad córkami mają naprzemienną. Ten ostatni przypadł jej. I najwyraźniej był intensywny, bo dopiero późnym wieczorem gwiazda w ogóle usiadła.

"Gdy wreszcie usiadłam... po dniu wypełnionym mamusiowymi wyzwaniami i... przypomniałam sobie OMG... miałam dziś wrzucić post. Dobra, wrzucam. Ciekawe czy ktoś jeszcze zobaczy..." - napisała na stories na swoim Instagramie.

Brzmi znajomo? Każda mama pracująca zna to uczucie doskonale.

Post o perfumach i Dniu Ojca - prawie nie ujrzał światła dziennego

Okazało się, że chodzi o promocję z okazji zbliżającego się Dnia Ojca - konkretnie na wspólne perfumy Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza. Para po sukcesie w Tańcu z Gwiazdami działa teraz razem na wielu frontach: spektakl taneczny, eventy, a od niedawna także własna linia zapachów.

"To już lato… I zaraz Dzień Ojca! OMG. Czas w czerwcu mi za szybko ucieka! Ale ale… męska siła ma swój zapach… a nawet 3" - ogłosiła influencerka, dorzucając kod rabatowy dla kupujących online i skwitowując całość krótkim: "Nie ma za co!"

Rogacewicz - sam ojciec czworga dzieci - nie mógł przepuścić okazji. Pod postem partnerki skomentował lakonicznie, ale wymownie: "Nie tylko zapach…"

Zalotne? Zdecydowanie. Ale też skuteczne - bo o perfumach teraz mówią wszyscy.

Kaczorowska zdążyła na ostatnią chwilę. Pytanie, ile osób faktycznie zobaczyło ten post o 22.00 w niedzielę - i ile z nich od razu kliknęło w kod rabatowy. Piszcie w komentarzach, czy sami łapaliście się na takich wieczornych panikach!