Jeden wpis zdenerwowanej internautki wystarczył, żeby internet podzielił się na dwa obozy. Kaczorowska i Stockinger postanowili przeciąć spór jednym wspólnym wywiadem.
W sieci od kilku dni wrzało. Pewna kobieta poskarżyła się publicznie, że jej rodzice odmówili opieki nad wnukami podczas wakacji - i ten jeden wpis uruchomił lawinę. Czy dziadkowie mają obowiązek pilnować wnucząt? Zdania są podzielone, emocje wysokie. Do dyskusji nieoczekiwanie dołączyli dwoje aktorów z "Klanu" - Agnieszka Kaczorowska i Tomasz Stockinger, którzy na łamach "Faktu" zabrali głos razem.
Kaczorowska: każdy ma prawo do własnych decyzji
Agnieszka Kaczorowska nie owijała w bawełnę. Żadnych obowiązków, żadnych zobowiązań - każdy decyduje sam. W rozmowie z "Faktem" powiedziała wprost: "Każdy ma absolutnie prawo do swoich decyzji, uczuć i realizowania potrzeb. Jesteśmy wolnymi ludźmi." Jednocześnie przyznała, że jej osobiście nie brakuje wsparcia. "Babcia jest najlepszą instytucją na świecie. Mam cudowną mamę, która jest absolutnie wspaniałą babcią i chce spędzać z wnuczkami bardzo dużo czasu" - dodała aktorka. Krótko mówiąc: jej mama chce, więc temat nie istnieje. Ale rozumie, że nie wszyscy mają tyle szczęścia.
Stockinger: nie ma grafiku, jest za to zdrowy rozsądek
Tomasz Stockinger patrzy na sprawę z perspektywy dziadka - bo już nim jest. W tym samym wywiadzie dla "Faktu" przyznał, że w jego rodzinie nikt nie planuje opieki w Excelu. "Nie mamy grafiku. Każdy dzień inaczej się układa, biorąc pod uwagę nieregularne zajęcia mojego syna i synowej" - wyznał aktor. Jednocześnie zaapelował o wyrozumiałość dla obu stron konfliktu - zarówno rodziców oczekujących pomocy, jak i dziadków, którzy mają własne życie. "Dziadkowie powinni wypracować własny system współpracy, który uwzględnia potrzeby obu stron" - stwierdził.
Stockinger dodał przy okazji coś, co może zaskoczyć zwolenników samodzielności: "Ja za każdym razem bardzo wyraźnie czuję, że ten dziadek i babcia do kompletu są konieczni, że dwa pokolenia to za mało." Czyli - dziadkowie nie muszą, ale warto, żeby chcieli.
Oboje aktorzy są zgodni: presja społeczna w tę stronę to zły pomysł. Zamiast obowiązku - rozmowa i wzajemny szacunek. Brzmi rozsądnie, choć internauci i tak podzielą się w komentarzach na tych, którym rodzice pomagają, i tych, którym odmawiają.
A wy - macie wsparcie od swoich rodziców w wakacje? Czy sami dajecie radę? Piszcie w komentarzach.




