Michał Wójcik znów trzyma kij golfowy, a nie leży w szpitalu. To dla fanów Ani Mru-Mru najlepsza wiadomość od początku roku.

Na początku roku kibice kabaretu Ani Mru-Mru wstrzymali oddech. Michał Wójcik trafił na zwolnienie z powodów zdrowotnych, a cały kabaret zawiesił działalność sceniczną. W mediach społecznościowych Ani Mru-Mru napisali wprost: „Michałowi życzymy zdrowia i mamy nadzieję, że uda nam się szybko powrócić do tego, co kochamy najbardziej... do spotkań z Wami podczas spektakli na żywo!". Fani zasypali profil słowami wsparcia.

Ani Mru-Mru wrócili na scenę - i od razu wzięli się do roboty

Kabaret Ani Mru-Mru jest już aktywny scenicznie i regularnie pojawia się na różnych wydarzeniach. Bracia Wójcikowie potwierdzili powrót do formy w bardzo konkretny sposób - zorganizowali kolejną edycję swojej cyklicznej imprezy golfowej Ani Mru-Mru Open pod Lublinem. Turniej ma charakter charytatywny i łączy sportową rywalizację z pomocą potrzebującym.

W tym roku pogoda nie sprzyjała, ale uczestników to nie odstraszało. Relacje z wydarzenia trafiły do sieci, a zaangażowana w akcję restauracja skomentowała w opublikowanym nagraniu: „Ani Mru-Mru tym razem nie było do śmiechu, bo musieli zorganizować od podstaw turniej golfowy i imprezę dla lubelskich VIP-ów." Sam Michał Wójcik chętnie wrzucał na swój profil kadry z pola golfowego - widać, że w świetnym humorze.

Marcin Wójcik i golf: miłość od 1995 roku

Pasja golfowa Marcina Wójcika ma długą historię. W rozmowie z Radiem Lublin wspominał jej początki: „Zaczęło się niewinnie i jak każdy golfista powiem: za późno. Bo każdy golf ma to do siebie, że jak się już zacznie grać, to kiedy byś nie zaczął, zawsze stwierdzisz, że zacząłeś za późno. U mnie to się zaczęło w 95. roku. Byłem u mojego wujka w Anglii, on grał w golfa, w ogródku miał kilka kijów i piłek. Ja z nudów też zacząłem z nim uderzać. I on mówi: 'To chodźmy na pole'."

Ponad trzydzieści lat później Marcin nie tylko sam gra, ale organizuje całe turnieje. Goście imprezy mogą zagrać razem z kabaretem - i to chyba jedyna okazja, żeby pokonać komika na własnym boisku.

Czy zdrowie Michała Wójcika jest już w pełni odbudowane? Tego kabaret oficjalnie nie potwierdził, ale aktywność na scenie i na polu golfowym mówi sama za siebie. Fani odetchnęli z ulgą. A wy - kibicowaliście Ani Mru-Mru podczas tej przerwy? Napiszcie w komentarzach.