Dominik przesłał Justynie list z sesji fotograficznej - piękna myśl. Tyle że do koperty wpadł też rachunek za 120 złotych. Kiedy rolniczka wyciągnęła kwit, salę zalał śmiech.
# Rachunek zamiast prezentu. Jak to się stało?
W najnowszym odcinku "Rolnik szuka żony" 13 Justyna z Podkarpacia odebrała list od 23-letniego Dominika. Kandydat postanowił zrobić dla niej profesjonalną sesję fotograficzną - to pokazywało zaangażowanie i chęć robiącą wrażenie. Niestety, razem z listem wypadł paragon z zakładu fotograficznego.
Justyna najpierw się zdziwiła, a potem rozbawiła. "Wydał trochę na tę sesję. Wykonał pracę, postarał się" - skomentowała Marta Manowska, prowadząca program, nie ukrywając uśmiechu. Kwit opiewał na 120 złotych - całkiem pokaźna kwota dla kandydata chcącego się podobać.
Dominik nie wiedział o wpadce
Kiedy Dominik zjawił się na randce z Justyną, okazało się, że kompletnie nie wiedział, że rachunek znalazł się w kopercie. Dla niego była to całkowita niespodzianka. Mimo niespodziewanego obrotu sprawy zachował się bez zarzutu - nie stracił pewności siebie i potraktował całą sytuację z poczuciem humoru.
Dominik wyjaśnił Justynie, że sesja fotograficzna była specjalnie dla niej - to była przemyślana akcja, a paragon stał się niechcianą, ale zabawną pamiątką. Rolniczka przyznała, że już po liście czekała na spotkanie z tym kandydatem, a sposób, w jaki się zachował, gdy dowiedział się o rachunku, bardzo mu podniósł notowania.
Justyna polubiła Dominika
Rolniczka z Podkarpacia nie ukrywała, że ta wpadka nie zniechęciła jej do kandydata - wręcz przeciwnie. Sposób, w jaki Dominik radził sobie w niezręcznej sytuacji, pokazał jego charakter. List był napisany ciekawie, a sam kandydat okazał się osobą pewną siebie i rozumiejącą humor.
Ta scena stała się jednym z bardziej pamiętnych momentów odcinka - rachunkiem za sesję fotograficzną rozmawiać będą fani programu jeszcze długo. Co na to Justyna? Podobnie jak Marta Manowska, uśmiała się z całej sytuacji i dała Dominikowi szansę.




