Hejterzy przez lata wytykali jej zęby. Joasia Osypowicz z 'Rolnik szuka żony' powiedziała dość i wsiadła w samolot do Turcji - razem z mężem Kamilem.
Uczestniczka hitu TVP1 od dawna słyszała złośliwe komentarze na temat swojego uśmiechu. Zamiast się użalać, wzięła sprawy w swoje ręce - dosłownie. We wtorek ogłosiła wyjazd, kilka dni później była już w Stambule i kręciła relacje na InstaStories.
Dlaczego Turcja, a nie Polska?
Joasia Osypowicz nie owijała w bawełnę. W nagraniu opublikowanym na InstaStories wyjaśniła, że cena zabiegu w Polsce była poza jej zasięgiem. "Moje zęby widzicie - bardzo często miałam je wytykane, hejt przez nie spadł na mnie ogromny, a powiem wam szczerze, że w Polsce zostały one wycenione na tyle, że mnie po prostu nie było na nie stać. Powiedziałam to bardzo szczerze, nie chciałam brać kredytu na zęby" - mówiła żona rolnika wprost do kamery.
Decyzja o wyjeździe do Stambułu była więc czysto pragmatyczna. Turcja od lat przyciąga Polaków cenami zabiegów stomatologicznych, które potrafią być kilkukrotnie niższe niż nad Wisłą. Joasia dołączyła do grona tych, którzy wybrali ten kierunek bez wstydu i bez owijania w bawełnę.
"Patrzcie na tę zmianę razem ze mną"
Joanna Osypowicz zapowiedziała, że nie zamierza ukrywać żadnego etapu metamorfozy. Efekt, na który czeka, opisała prosto: "Ja po prostu bym chciała, żeby moje zęby były proste, żeby to wszystko się już skończyło, żebym już nie musiała się o nie martwić" - powiedziała w relacji na InstaStories.
Kamil Osypowicz towarzyszył żonie w podróży. Para jest już na miejscu i regularnie pokazuje kolejne etapy wyjazdu.
Joasia zapowiedziała, że będzie dokumentować całą przemianę krok po kroku - od pierwszej wizyty u stomatologa aż po gotowy efekt. Fani 'Rolnik szuka żony' mogą więc śledzić metamorfozę w czasie rzeczywistym.
Czy taka otwartość na temat kosztów i hejtu to odwaga, czy po prostu szczerość, której brakuje innym gwiazdom? Napiszcie w komentarzach.






