Joanna Krupa opublikowała na Instagramie oświadczenie, w którym oskarża prestiżową klinikę z Beverly Hills o oszustwo. Zabieg, za który zapłaciła niemałą sumę, nie przyniósł żadnych rezultatów - a klinika od tygodni unika jej kontaktu.

Modelka padła ofiarą "Cell Revity"?

Joanna Krupa postanowiła zabrać głos publicznie. Według jej relacji opublikowanej na Instagramie, Beverly Hills Rejuvenation Center sprzedał jej zabieg "Cell Revita", który miał pomóc w cofnięciu choroby Hashimoto i wyrównaniu poziomu przeciwciał tarczycowych. Podobno efekt był zupełnie inny niż obiecywany.

"Sprzedano mi zabieg 'Cell Revita', który miał rzekomo pomóc w cofnięciu choroby Hashimoto. Efekt ten nie został osiągnięty, a poziom przeciwciał tarczycowych nadal pozostaje podwyższony" - napisała modelka w swoim oświadczeniu na Instagramie.

Modelka zmaga się z chorobą Hashimoto i niedoczynnością tarczycy od wielu lat. Szukając rozwiązania, trafiła do renomowanej kliniki w Beverly Hills. Niestety, inwestycja okazała się bezowocna.

Klinika milczy, a pieniądze znikają

Najgorsze dla Krupy jest to, że Beverly Hills Rejuvenation Center konsekwentnie unika odpowiedzialności. Mimo wielokrotnych prób polubownego rozwiązania sprawy, kontakt z kliniką całkowicie się urwał. Modelka żąda zwrotu znacznej sumy pieniędzy, ale na razie bezskutecznie.

"BHRC jest mi obecnie winne znaczną kwotę pieniędzy i mimo moich prób polubownego rozwiązania sprawy, kontakt z ich strony całkowicie się urwał" - zaznaczyla Krupa na Instagramie.

Joanna nie chce pozostać sama z tym problemem. Zaapelowała do innych pacjentów Beverly Hills Rejuvenation Center, którzy mieli podobne doświadczenia, aby się z nią skontaktowali. Chce zebrać jak najwięcej świadectw przed podjęciem kolejnych kroków prawnych.

"Nie chcę opisać tego publicznie bez Waszych historii"

W swoim oświadczeniu napisanym po angielsku modelka wyznała: "Zanim publicznie opiszę całą sytuację, chciałabym wiedzieć: czy ktoś jeszcze miał podobne doświadczenia z BHRC? Jeśli tak, proszę o wiadomość prywatną. Bardzo chciałabym poznać Waszą historię".

To nie pierwsza raz, gdy Joanna Krupa dzieli się swoimi doświadczeniami z zabiegami estetycznymi. Już wcześniej przyznawała, że żałuje niektórych procedur z młodości. W rozmowie z Pudelkiem opowiadała, że zabiegi laserowe w wieku 20 lat spowodowały utratę tłuszczu na jej twarzy, co przyspieszyło procesy starzenia.

"Miałam pewnie 20 lat, ale bardzo żałuję, że robiłam jakieś lasery. Lekarze często nie mówią, że takie zabiegi napinające skórę, palą ciepłem tłuszcz. Ja przez to bardzo dużo tłuszczu straciłam na twarzy" - mówiła wówczas gwiazda.

Teraz Krupa apeluje do młodych kobiet, by były ostrożne z zabiegami. Według niej w młodym wieku wystarczą kremy i zadbanie o siebie, bez zbędnych interwencji medycznych.

Co dalej z Beverly Hills Rejuvenation Center?

Historia Joanny Krupy rzuca cień na reputację prestiżowej kliniki z Beverly Hills. Jeśli rzeczywiście dojdzie do procesu sądowego, może to wpłynąć na wizerunek Beverly Hills Rejuvenation Center. Na razie modelka czeka na odpowiedź od innych pacjentów i zastanawia się nad następnymi krokami.

Czy klinika w końcu odpowie na apele Joanny Krupy? Czy modelka otrzyma zwrot pieniędzy? To pytania, które wkrótce mogą znaleźć odpowiedź na sali sądowej.

Joanna Krupa, fot. AKPA
© materiały prasowe
Joanna Krupa, fot. AKPA
© materiały prasowe
Joanna Krupa fot. AKPA
© materiały prasowe
Joanna Krupa, fot. AKPA
© materiały prasowe
Joanna Krupa, fot. AKPA.
© materiały prasowe
Joanna Krupa, fot. AKPA.
© materiały prasowe