Joanna Krupa nie puściła domu Los Angeles. Po rozwodzie z Douglasem Nunesem gwiazda musiała sięgnąć głęboko do kieszeni - zapłaciła byłemu mężowi prawie cztery miliony dolarów więcej, by nieruchomość została jej. Powód? Córka Asha się tam urodziła.

Cztery miliony za serce córki

Joanna Krupa kupiła willę razem z byłym mężem w 2018 roku. Gdy małżeństwo się rozpadło i Douglas Nunes złożył pozew rozwodowy, przed parą stanął trudny wybór - podział majątku. Gwiazda zdecydowała się jednak na niestandardowy ruch. Zamiast sprzedawać nieruchomość za pół ceny, jak chciał jej partner, sama go odkupiła.

"Kupiłam dom razem z moim byłym mężem w 2018 r. Jak zerwaliśmy, to musiałam go wykupić. Musiałam zapłacić prawie o cztery miliony więcej. Teraz jest warty może z 15 milionów dolarów" - wyjaśniła w rozmowie. Hiszpańska hacienda z lat 30. XX wieku stała się dla niej nie tylko inwestycją, ale symbolem macierzyństwa.

"To jest jej dom, to jest jej serce"

Powód tej finansowej ofiary jest prosty i poruszający. "Chciałam zostać w tym domu dla Asi, bo ona się tam urodziła. To jest jej dom, to jest jej serce, ona kocha ten dom" - mówiła Krupa. Podkreśliła też praktyczne strony - na terenie posiadłości córka ma miejsce do zabawy, może jeździć na rowerze i wrotkach.

Gwiazda przyznała, że zapłaciła więcej niż warta była nieruchomość. "Niestety, musiałam więcej zapłacić niż był wart. Ale Asia była tego warta. Jesteśmy bardzo szczęśliwe tam" - stwierdziła z przekonaniem.

Nie pokazuje luksusów, pokazuje historię

Interesujące, że Krupa wcale nie afiszuje się bogactwem. Wbrew stereotypowi gwiazdy telewizji, która powinna pławić się w marmurach i blichcie, prezenterka podkreśla, że nie jest "pedantką". "Nie trzeba ściągać butów. Nie jestem taka, która lubi rzeczy na pokaz" - wyznała.

Zamiast tego ceni sobie historię nieruchomości. "To jest dom taki, w którym czujesz się dobrze - może nie jest tani, trzeba troszkę wyłożyć kasę na niego, ale czujesz się jak w domu" - opisała swoje podejście do mieszkania.

Gwiazda zapowiedziała, że niedługo pokaże fanom kolejne części domu, w tym "dom gościnny". Wszystko po to, by udowodnić, że "jestem normalnym człowiekiem, prowadzę normalne życie, w miejscu, w którym marzyłam mieszkać, odkąd byłam mała, w Kalifornii".

Joanna Krupa i Douglas Nunes rozstali się oficjalnie kilka lat temu, ale pozostają zaangażowani w wychowanie córki Ashi. Wspólnie spędzają z nią czas, choć każde z nich żyje teraz na osobnym koncie. Dom w Los Angeles stał się jednak niewzruszonym fundamentem ich wspólnego rodzicielstwa - i Krupa zrobiła wszystko, by go zatrzymać.