Jedna anegdota, wielokrotnie cytowana, budowała przez dekady obraz Kaliny Jędrusik jako ikony wolnej miłości. Problem w tym, że według jej przybranej córki - ktoś tę anegdotę po prostu wymyślił.
Aleksandra Wierzbicka - jedyna spadkobierczyni Kaliny Jędrusik i jej nieformalna przybrana córka - postanowiła po latach zabrać głos w sprawie, która od dawna krąży po mediach. Mowa o historii o otwartym związku legendarnej aktorki ze Stanisławem Dygatem. I to, co powiedziała, może zaskoczyć niejednego fana PRL-owskiej bohemy.
Skąd wzięła się ta historia?
Aleksandra Wierzbicka twierdzi, że słynna anegdota - w której Kalina miała podnieść kołdrę i odsłonić przy sobie kochanka - to wytwór wyobraźni Zuzanny Łapickiej, nie zapis prawdziwego zdarzenia. Wierzbicka powiedziała to wprost w podcaście Kozaczka, prowadzonym przez Wiktora Słojkowskiego.
"Widzę, że już Pan pije tutaj do opowieści Zuzi Łapickiej, że ona weszła z ojcem i to jest wymyślona anegdota. A Kalina wzięła kołdrę do góry, podniosła i była goła i z tyłu się wychylił kochanek. Próbowałam to obalić. Magda Umer - no już jej nie ma - ale powiedziała, że zupełnie co innego mówiła Zuzia Łapicka, ale poszło to już w eter" - powiedziała Wierzbicka w rozmowie z Kozaczkiem.
Dlaczego Łapicka miałaby wymyślać taką historię? Według Wierzbickiej powód był prozaiczny: zazdrość o ówczesnego męża Daniela Olbrychskiego.
Kim była Aleksandra Wierzbicka dla Jędrusik?
Aleksandra Wierzbicka nie jest przypadkową osobą w tej historii. Związała się z Kaliną Jędrusik pod koniec lat 70., kiedy aktorka - po śmierci Stanisława Dygata w 1978 roku - zaproponowała jej wspólne zamieszkanie.
Jędrusik straciła dwoje dzieci: w 1955 roku poroniła, kilka lat później urodziła córkę, która zmarła kilka dni po porodzie. Powikłania trwale uniemożliwiły jej kolejne ciąże. Kiedy w jej życiu pojawiła się młodsza sąsiadka Wierzbicka, aktorka otoczyła ją matczyną opieką i chciała ją formalnie adoptować.
"Ciocia, za późno - ja już jestem pełnoletnia. Poza tym ja nie jestem sierotą, ale ciebie traktuję jak drugą mamę" - wspominała Wierzbicka w rozmowie z weekend.gazeta.pl.
To właśnie Wierzbicka czuwała przy Jędrusik do jej śmierci 7 sierpnia 1991 roku i jako jedyna spadkobierczyni stała się strażniczką jej dziedzictwa. Upamiętniła aktorkę, otwierając na warszawskim Żoliborzu kawiarnię "Kalinowe Serce".
Kalina Jędrusik - aktorka, piosenkarka, gwiazda Kabaretu Starszych Panów - odeszła w wieku 61 lat. Przez dekady po jej śmierci ta jedna anegdota definiowała jej życie prywatne bardziej niż cokolwiek innego. Teraz osoba, która znała ją najlepiej, mówi: to nieprawda.
Czy po tym wyznaniu historia o otwartym związku Jędrusik trafi wreszcie do lamusa? Piszcie w komentarzach.







