38 złotych za bułkę z jagodami. Magda Gessler podniosła cenę swojego kultowego wypieku i internet znowu się gotuje.
38 złotych za bułkę z jagodami. Magda Gessler podniosła cenę swojego kultowego wypieku i internet znowu się gotuje.
Cukiernia Słodki Słony co roku wita sezon jagodowy tym samym rytuałem: jagodzianki wracają na półki, klienci ustawiają się w kolejkach, a ceny rosną. W tym roku skok jest szczególnie widoczny - w 2025 roku jedna sztuka kosztowała 34 zł, teraz trzeba dołożyć kolejne 4 złote. Kilka sezonów temu ten sam wypiek można było kupić za 23 zł.
38 złotych za jagodziankę - luksus czy zwykła drożyzna?
Jagodzianki z cukierni Magdy Gessler kosztują w sezonie 2026 aż 38 złotych za sztukę - to wzrost o ponad 65 procent w porównaniu z ceną sprzed kilku lat. Zwolennicy marki przekonują, że premium składniki i hojne nadzienie owocowe uzasadniają cenę. Krytycy liczą inaczej: za 38 zł można kupić kilka podobnych wypieków w osiedlowej piekarni.
W mediach społecznościowych dyskusja rozgorzała natychmiast po ogłoszeniu nowego cennika. Jedni bronią restauratorki, inni nie kryją irytacji. Komentarze w stylu "za te pieniądze kupię kilogram jagód i upiekę sama" mieszają się z wyznaniami fanów, którzy i tak przyjadą po swój doroczny rytuał.
Dlaczego ludzie i tak stoją w kolejce?
Bo stoją. Mimo kolejnych podwyżek jagodzianki od Gessler znikają z półek ekspresowo - tak było w poprzednich sezonach i nic nie wskazuje, żeby w 2026 roku miało być inaczej. Marka działa tu jak luksusowy perfum: cena jest częścią produktu.
Klienci podkreślają rozmiar wypieków i ilość owoców w środku jako główne argumenty za zakupem. Dla wielu to też coroczna tradycja - coś w rodzaju pierwszej truskawki z Hali Mirowskiej, tylko drożej i z nazwiskiem gwiazdy TVN na szyldzie.
Pytanie brzmi: gdzie jest granica? Przy 40 zł kolejki nadal będą stać? A przy 45? Na razie Magda Gessler testuje cierpliwość swoich klientów - i jak dotąd przegrywa w tym teście wyłącznie portfel kupującego.
Próbowaliście jagodzianek ze Słodkiego Słonego? Piszcie w komentarzach - czy to uczciwa cena, czy czysty marketing na nazwisku?




