Klaudia płakała po odrzuceniu przez Gabriela. Ola piekła Rolandowi tort, a on i tak podziękował jej za udział. Teraz obie spacerowały razem po Krakowie - i wyraźnie świetnie się bawiły.
W 12. sezonie "Rolnik szuka żony" Gabriel Woźniak i Roland Galanciak zapisali się w pamięci widzów - ale nie w sposób, w jaki chciałoby większości uczestników. Obaj skończyli program z pustymi rękami i sporą dozą niechęci ze strony fanów. Ich kandydatki? Wyciągnęły z tego lekcję i, jak się okazuje, znalazły w sobie nawzajem niezłe towarzystwo.
Klaudia i Ola - co łączy dwie odrzucone kandydatki?
Klaudia Kaczorek od Gabriela i Aleksandra Salwirak od Rolanda spotkały się 23 czerwca w Krakowie. Ola mieszka i pracuje w tym mieście na co dzień, więc naturalnie wcieliła się w rolę przewodniczki. Zwiedzały Wawel, spacerowały po bulwarach wiślanych, odwiedziły okolice Rynku Głównego i Kazimierza. Obie chętnie zrelacjonowały wycieczkę w mediach społecznościowych.
Ola żartowała podobno, że koleżanka "wyciągnęła ją na pole" - wyraźnie ciesząc się, że mogła pokazać jej swoje miasto. Klaudia z kolei pochodzi z województwa zachodniopomorskiego i prowadzi własną farmę kwiatową - nic dziwnego, że w Krakowie to właśnie kwiaty przyciągały jej największą uwagę, czy to róże na wzgórzu wawelskim, czy rabaty na Kazimierzu.
Co tak naprawdę przeżyły na gospodarstwach?
Historia obu pań w programie nie należała do przyjemnych. Gabriel Woźniak przez cały sezon zapewniał, że szuka trwałej partnerki i kobiety, która rozumie pracę na roli. Klaudia spełniała te warunki - a mimo to rolnik nie zaprosił jej nawet na jedną randkę i podziękował jej tuż po przyjeździe na gospodarstwo. Efekt? Potok łez u kandydatki i wielkie oburzenie widzów.
Roland Galanciak z kolei dał się zapamiętać słynną aferą jajeczną i chronicznym niezdecydowaniem. Ola Salwirak przez długi czas była jego faworytką - upiekła mu nawet tort - ale Roland niespodziewanie podziękował i jej za udział. Katarzyna i Karolina, pozostałe kandydatki Rolanda, szybko same doszły do wniosku, że z nim nie da się zbudować niczego trwałego.
Co do Gabriela - według nieoficjalnych informacji jego relacja z Weroniką, która dotrwała do końca sezonu, również nie przetrwała. Para od miesięcy podobno nie pokazuje się razem publicznie.
Fani programu komentują spotkanie Klaudii i Oli z wyraźną satysfakcją. "Najlepsze, co mogło je spotkać" - piszą w sieci. Trudno się dziwić - zamiast użalać się nad odrzuceniem, obie wyjechały na wycieczkę i świetnie się bawiły. Roland i Gabriel mogą jedynie obserwować.
Co myślicie - czy takie spotkania byłych kandydatek to dobry pomysł, czy tylko materiał na plotki? Dajcie znać w komentarzach.


