Izabella Krzan nie przebiera w słowach. Po zaledwie kilku miesiącach pracy w 'Dzień Dobry TVN' modelka i prezenterka ujawniła, że tempo pracy przerasta nawet jej oczekiwania.
Krzan przyznaje - to było szybciej niż sądziła
Izabella Krzan poruszyła fanów szczerym wyznaniem na Instagramie. "Dwa tygodnie, co trwały jak dwa miesiące" - ogłosiła, publikując galerię zdjęć ze swojej codzienności. Słowa 31-latki nie mogły przejść bez echa - pod postem od razu pojawiło się mnóstwo komentarzy z emotkami serduszek i słowami wsparcia od obserwatorów.
Fani nie szczędzili jej komplementów. "Bardzo piękna jesteś Izabella, ślicznie wyglądasz" - pisali. Inni nawiązywali do jej filmowych ról: "Izabella, wymarzona jak mamcię, kocham... muszą nakręcić 'Lalkę' jeszcze raz!".
Od wakacji do pełnego grafiku w 'DDTVN'
Krzan miała za sobą emocjonujące ostatnie miesiące. Niedawno odpoczywała z mamą na egzotycznych wakacjach, ale szybko musiała wrócić do rzeczywistości. W lipcu dołączyła do grona gospodarzy "Dzień Dobry TVN", co wiązało się ze sporymi wyzwaniami zawodowymi.
W rozmowie dla dziendobry.tvn.pl prezenterka otworzyła się na temat nowego etapu: "Jestem ambitnym człowiekiem i chcę robić swoją robotę najlepiej, jak jest to możliwe. Być przygotowana, wiedzieć, o czym mówię, z kim rozmawiam. Dużo oczekuję od siebie, ale też chcę być dla siebie życzliwa i zrozumieć, że skoro tu jestem, to znaczy, że ktoś widział we mnie potencjał".
Krzan przyznała, że nie chce tego "zepsuć", tylko "przekuć to w sukces". Jej słowa pokazują, że poza telewizyją, gdzie musi być na 100 procent, toczy się też wewnętrzna batalia z własnymi oczekiwaniami.
Czy to oznacza, że modelka wreszcie znalazła spokój w pracy? Czy może tylko poczatek kolejnych wyzwań czekających ją na ekranie "Dzień Dobry TVN"? Fani czekają na kolejne doniesienia.



