Półki z płytami CD zamiast obrazów, drewniana jodełka na podłodze i zielona ściana w kuchni, która zmieniła całe mieszkanie bez wymiany mebli. Tak wygląda warszawski apartament Izabeli Kuny - i nie, nie wygląda jak u stylisty.
Izabela Kuna nie urządza mieszkania pod Instagram. I właśnie dlatego jej apartament w Warszawie robi takie wrażenie - jest prawdziwy, z charakterem i bez udawania wnętrzarskiego katalogu.
Biele, szarości i ściana, która wszystko zmienia
Podstawa mieszkania aktorki to spokojna paleta bieli i szarości, ocieplona parkietem w klasyczną jodełkę i roślinami, które stoją niemal w każdym kącie. Całość brzmi jak przepis na bezpieczne, hotelowe wnętrze - ale nim nie jest. Aktorka znana z filmów "Lejdis" i "Teściowie" postawiła na eklektyzm bez chaosu: retro szafka RTV w salonie sąsiaduje z nowoczesną zabudową kuchenną i jakoś to gra.
Największa zmiana w stosunku do starszych zdjęć? Kuchnia. Jeszcze w 2019 roku ściany były tam szare jak reszta mieszkania - konsekwentny, jednolity total look. Na nowszych ujęciach jedna ściana jest soczyście zielona. Zero nowych mebli, a efekt natychmiastowy - kuchnia z tła zmieniła się w najmocniejszy punkt całego mieszkania.
Salon jak prywatna biblioteka, sypialnia jak azyl
W salonie rządzi szara sofa z dużymi poduszkami i - uwaga - półki wypełnione po brzegi płytami CD i DVD. Nie są schowane w szafkach. Są częścią wystroju, tak samo jak doniczki z roślinami. Przy wejściu do sypialni, we wnęce, aktorka urządziła kącik z drewnianą biblioteczką. Dom, który żyje książkami i muzyką - to chyba najkrótsza definicja tego miejsca.
Sypialnia wraca do neutralnej bieli i szarości. W centrum stoi duże łóżko z miękkim, szarym zagłówkiem, a nad nim - kolorowy obraz malowany akwarelami, który jako jedyny element pozwala sobie na trochę krzyku.
Izabela Kuna wraca teraz do szerszej uwagi mediów - według doniesień aktorka ma pojawić się w najnowszej edycji Tańca z Gwiazdami na Polsacie. Przy okazji fani znowu zaglądają do jej czterech ścian. I trudno się dziwić - takich wnętrz wśród gwiazd jest naprawdę niewiele.
Wolicie mieszkania urządzone pod Instagram czy takie z duszą? Piszcie w komentarzach.





