Iwona Schymalla przez 20 lat była twarzą TVP. Dziś, mając 64 lata, przyznaje - odeszła nie dla sławy, ale z powodu zmiany wartości w stacji. Przed laty była redaktorką naczelną porannego pasma i dyrektorem Jedynki. Teraz pracuje zupełnie gdzie indziej.

Legenda telewizji zerwała z Woroniczą

Iwona Schymalla to wieloletnia ikona Telewizji Polskiej. W latach 90. wygrała casting na spikerkę i szybko trafiła do redakcji jako realizatorka reportaży. Jej talent i naturalność na antenie zwróciły uwagę przełożonych - wkrótce została prowadzącą porannego pasma "Kawa czy herbata?", które okazało się przełomem w jej karierze. Śniadaniówka przyzniosła jej popularność, liczne nagrody Viktora dla najlepszej spikerki i pozycję jednej z najpopularniejszych twarzy Jedynki.

Z biegiem lat Schymalla pełniła funkcję dyrektora telewizyjnej Jedynki i pojawiała się w kolejnych produkcjach, w tym w autorskim formacie "Profesjonaliści". Przez dwie dekady była synonimem profesjonalizmu i dobrej telewizji. Aż do momentu, gdy wszystko się zmieniło.

"Zaczęto zatrudniać ludzi bez doświadczenia"

O powodach swojego odejścia Schymalla opowiedziała szczerze w rozmowie z portalem Plejada. Przyznała wprost, że nie mogła zaakceptować kierunku, w który zmierza publiczny nadawca. "Podczas kolegiów redakcyjnych zrozumiałam, że nie chodzi już o to, żeby robić jak najlepsze programy, tylko o to, żeby miały one taki, a nie inny wydźwięk. Celem nie było już tworzenie dobrej telewizji, tylko określonej telewizji" - zdradziła.

Dodała też krytykę zmian personalnych w stacji. "Poza tym, zaczęto zatrudniać coraz więcej osób, które nie miały doświadczenia telewizyjnego. Trudno było o jakikolwiek dialog. Jeśli ktoś z zewnątrz ingeruje w decyzje szefa stacji, to po co w ogóle funkcja dyrektora?" - stwierdziła bez ogródek.

Rozmowa z Plejadą ujawniła, że dla Schymalli zawsze najważniejsza była jakość. "Ja nie pracowałam w telewizji dla sławy. Dla mnie najważniejsze było to, aby tworzyć dobre programy, które zainteresują widzów. I wkładałam w to dużo serca" - zapewniła.

Teraz zajmuje się zdrowiem, a nie showbizem

Dziś Iwona Schymalla nie myśli o powrocie do branży medialnej. Podobno nie żałuje swoich wyborów i znalazła nową pasję - pracuje jako redaktorka naczelna portalu medycznego. Zajmuje się szeroko pojętą ochroną zdrowia, prowadzi debaty i panele dyskusyjne poświęcone zdrowotnym zagadnieniom. Dla byłej gwiazdy TVP to całkowicie nowy rozdział - z dala od kamer i mediów, w świecie, gdzie liczy się merytoryka, a nie "wydźwięk".

Jej odejście z Woronicza w napięciu pokazuje, że nawet legendy telewizji mają granice. Schymalla wybrała uczciwość nad wygodą - odeszła z Jedynki, kiedy zobaczała, że wartości, dla których pracowała, uległy zmianie. Dziś jest redaktorką naczelną i ekspertką w sprawach zdrowia, zamiast być twarzą śniadaniówki. To symboliczny koniec pewnej epoki.