Iwona Pavlović sama dzieci nie ma, ale wnuków? Tych ma kilkoro - dzięki mężowi Wojciechowi Oświęcimskiemu i jego synom z poprzedniego związku. Jurorka 'Tańca z gwiazdami' nie kryje, że spełnia się w roli przybytnej mamy i babci pełnymi ustami.
# Patchworkowa rodzina Iwony Pavlović
Iwona Pavlović zazwyczaj chroni swoją prywatność jak skarb. Tym razem jednak postanowiła otworzyć się w rozmowie z Plejadą i opowiadać o tym, co dla niej naprawdę ważne - o rodzinie, którą buduje razem z mężem.
"Uważam, że po prostu trzeba mieć rodzinę, walczyć o tę rodzinę. Ja pochodzę z rodziny, w której wszyscy się bardzo trzymamy razem, świętujemy, biesiadujemy" - wyznała jurorka programu Polsatu. Dodała, że mimo iż każdy z jej bliskich prowadzi inne życie i ma innych przyjaciół, zawsze są dla siebie. "Nie zamykamy się we własnych kręgach, ale dla mnie to jest taka baza, fundament, korzeń" - podkreśliła.
Pavlović rozumie też, że rodzina to nie tylko więź krwi. "Usłyszałam bardzo ładny zwrot, że przyjaciele to rodzina wybrana i coś w tym jest. Kiedy rodzina nas zawodzi, można poszukać sobie przyjaciół i mieć taką wybraną rodzinę, bo kogoś trzeba mieć" - stwierdziła z refleksją.
Wnuki to jej duma
Gwiazda nie ukrywa, że spełnia się w roli babci. Niedawno w studio 'Tańca z gwiazdami' wspomniała spontanicznie o jednym ze swoich wnucząt, gdy prowadząca program zapytała ją o to, co ją ostatnio ucieszyło. "Oj, bardzo jestem z niego dumna. Mam jeszcze innych wnuków, ale właśnie byłam u tego jednego, więc o nim chciałam powiedzieć. Duma jest jak najbardziej" - wyznała szczerze.
To zaskakujące wyznanie, bo Pavlović zwykle trzyma swoją rodzinę z dala od reflektorów. Tym razem jednak emocje były silniejsze niż ostrożność. Jej słowa pokazują, że pomimo braku własnych dzieci, znalazła w życiu patchworkowej rodziny dokładnie to, czego szukała - bliskość, więź i powody do dumy.
Co sądzisz o takim podejściu do rodziny? Czy uważasz, że więzi emocjonalne są ważniejsze niż tradycyjne struktury? Napisz nam w komentarzach.




