Dwie Brytyjki, 153 lata łącznie, zero kompleksów. Elizabeth Hurley i Joan Collins weszły na premierę 'A Murder Between Friends' w Londynie i ukradły całe show.
60 kontra 93 - kto wygrał czerwony dywan?
Elizabeth Hurley postawiła na obcisłą czerwoną sukienkę eksponującą słynny dekolt. Joan Collins, starsza od niej o 33 lata, wybrała czarną kreację uzupełnioną kurtką wyszywaną kryształkami. Obie wyglądały tak, jakby ktoś pomylił daty w metryce. Collins zagrała jedną z głównych ról w premierowanym filmie - Hurley przyszła ją wesprzeć.
Hurley od lat uchodzi za jedną z lepiej zachowanych gwiazd swojego pokolenia. Fani zwracają uwagę, że w przeciwieństwie do wielu koleżanek z branży nie widać u niej przesadnych ingerencji chirurga plastycznego - choć sama aktorka nigdy nie ukrywała, że z dobrodziejstw medycyny estetycznej podobno korzysta. Do tego dochodzą godziny treningów, które efekty dają widoczne gołym okiem.
Joan Collins w wieku 93 lat na premierze własnego filmu
Joan Collins zagrała w 'A Murder Between Friends' i osobiście stawiła się na premierze w Londynie - w pełnym rynsztunku i z uśmiechem pod kryształkową kurtką. To nie jest wiek, w którym większość ludzi chodzi na własne premiery. Collins chodzi i wygląda przy tym lepiej niż niejeden trzydziestolatek na po-imprezie.
Obie panie razem to rzadki widok - i rzadki dowód na to, że Hollywood potrafi zestawiać gwiazdy z klasą, nie tylko z TikToka. Czy Collins zdradzi sekret swojej kondycji? Na razie milczy - ale ta kurtka z kryształkami mówi sama za siebie.
Co myślicie o tej parze? Piszcie w komentarzach.

