Zamiast wzruszenia - fala oburzenia. Wspólne wykonanie 'Tolerancji' podczas opolskich Debiutów miało być hołdem dla Stanisława Sojki. Wyszło inaczej.

Stanisław Sojka zginął nagle 21 sierpnia 2025 roku - tuż przed planowanym koncertem w Operze Leśnej w Sopocie. Zostawił po sobie muzykę, którą zna każdy Polak. 'Tolerancja' to jeden z tych utworów, przy których nie ma miejsca na błędy. Debiutanci w Opolu przekonali się o tym boleśnie.

Co się wydarzyło na scenie?

Na czwartkowym koncercie 'Debiuty' w Opolu stanęli razem: Martyna Baranowska, Jacko Brango, Sara Girgis, Michał Grobelny, Ola Kędra, Karolina Charko, Julia Wasilewska, Maja Oleśków, Małgorzata Boć oraz zespół 21 Gram. Poza własnymi numerami wykonali wspólnie 'Tolerancję' - jako pożegnanie wielkiego artysty. Pomysł piękny. Realizacja, według widzów, katastrofalna.

Nagranie trafiło do mediów społecznościowych TVP i natychmiast wywołało lawinę komentarzy. Internauci nie gryzli się w język: 'Zmasakrowali piękną piosenkę', 'Nie da się tego słuchać', 'Ale wstyd', 'Jak mogli tak to zniszczyć', 'Położyli to i powinni się wstydzić' - czytamy pod filmem.

Dlaczego 'Tolerancja' to pułapka?

'Tolerancja' uchodzi za jeden z najtrudniejszych polskich przebojów estradowych - wymaga nie tylko skali, ale i specyficznej wrażliwości, którą Sojka budował przez dekady. Śpiewanie jej zbiorowo, w debiutanckim składzie, to ryzyko, które - według fanów - tym razem się nie opłaciło.

Czy organizatorzy powinni lepiej przemyśleć tę część programu? Jedno jest pewne: Sojka zasługiwał na coś więcej. Co myślicie - dajcie znać w komentarzach.