Helena Englert miała dość. Wszyscy patrzą na to, że w jeden rok wskoczył na Open'er, Taniec z Gwiazdami i Netflixowe seriale - i myślą sobie: "Aha, znowu córeczka celebryty dostała wszystko na srebrnej tacy". Ona właśnie powiedziała im wprost: nie mam pojęcia, o czym wy gadacie.

"Uważaj, o czym marzysz" - wyznanie Heleny

26-latka wystąpiła w Radiu Dla Ciebie i rozprawiła się z mitami wokół swojej kariery. Według jej słów, to co wygląda jak nagły wybuch popularności, to w rzeczywistości dekada pracy, której nikt nie widzi.

"To jest trochę tak: uważaj, o czym marzysz. Ja o tym marzyłam bardzo długo i bardzo dużo pracy w to włożyłam. Choć być może z perspektywy odbiorcy wydaje się, że to wszystko nagle w tym roku wydarzyło się naraz. Nie, to są lata pracy, lata pisania piosenek, lata grania w filmach, lata zbierania w ten sposób budżetu" - wyjaśniła.

I ma sens. Helena na ekranie pojawiła się w 2013 roku (była dzieckiem), a prawdziwym przełomem okazała się rola w "Bring Back Alice" dla HBO w 2023 roku. Przed tym? Epizody w "Barwach Szczęścia", "Znakach" - solidna, mozolna kariera aktorska, którą większość ludzi kompletnie przegapiła.

"To się nie dzieje nagle i bez powodu"

Helena podkreśliła, że nie przytłacza ją tempo zmian, bo wie dokładnie, czego dokonała. "Wiem, ile zakulisowej pracy musiało się odbyć po to, żeby to się odbyło dokładnie teraz" - dodała.

A potem wysłała najlepszy signal - wydała singel "Przez przypadek" (9 października 2026). Tytuł nieprzypadkowy, bo jak sama mówi, wiele rzeczy w jej życiu rzeczywiście zdarzyło się "przez przypadek" - ale tylko dlatego, że najpierw włożyła lata przygotowań.

Córka Jana Englerta nie broni się przed hejtem ani nie płacze. Po prostu objaśnia matematykę. Dziesięć lat pracy + trzy godziny sceniczne = jedna noc robi się viralowa. I wszyscy myślą, że to magiczne zaklęcie.

Co na to fani? Czy uwierzą Helenie, że to nie były przypadkowe szczęśliwe okoliczności, czy nadal będą uparcie twierdzić, że nazwisko robi robotę?

---

Więcej o Helenie: W niedzielę tanczyła w "Tańcu z Gwiazdami", a teraz robi karierę muzyczną. Czy to zbyt dużo naraz, czy idealny moment?