Joanna Kulig przez lata była dla widzów przede wszystkim aktorkę. Niewielu pamięta, że w 1998 roku stanęła na scenie 'Szansy na sukces' z piosenką 'Między ciszą a ciszą' i zajęła trzecie miejsce. Teraz - po latach - gwiazda filmowa wraca do pasji, którą nigdy nie porzuciła.
Muzykę trzymała w sercu latami
Joanna Kulig potwierdziła to, co fani od lat podejrzewali - do śpiewu nigdy nie straciła serca. W wywiadzie dla magazynu 'Zwierciadła' rozmawiała z Grażyną Torbicką o swoim muzycznym projekcie, który powoli dojrzewa.
"Pracuję nad płytą" - powiedziała aktorka wprost. To przyznanie ucieszyło fanów, którzy pamiętają jej początkowe muzyczne próby z lat 90. Kulig nie ukrywa, że to dla niej znaczący moment.
Filmy zabierają czas, ale płyta będzie
Aktorka nie spieszy się jednak z wydaniem krążka. "Trochę mi się termin przesuwa, bo filmy zabierają ten czas, ale mam nadzieję, że w spokoju, niespiesznie - bo też ten czas trzeba dać na ten proces - ją ukończę z taką radością" - wyjaśniła Kulig.
Gwiazda ma już sporą część materiału gotową. Podjęła jednak świadomą decyzję - zamiast pracować nad muzyką równolegle z planami filmowymi, chce oddać się jej systematycznie. "Nie da się tak wszystkiego naraz zrobić" - podkreśliła.
Kulig zdradziła również, że początkowo myślała, że uda jej się łączyć wszystko bez problemu. Szybko zmieniła zdanie. "Myślałam, że to tak można pomiędzy robić, ale nie da się tak, pomiędzy filmami, planem filmowym, się skoncentrować" - przyznała szczerze.
Aktorka preferuje pracę "panelowo" - czyli skupienie się na jednym projekcie na raz, zamiast chaotycznego mieszania wszystkich obowiązków. To podejście ma sens - zarówno w kinie, jak i przy tworzeniu muzyki potrzebna jest pełna uwaga i zaangażowanie.
Fanki czekają teraz na pierwsze informacje o dacie wydania płyty. Jeśli Kulig będzie pracować nad nią z taką samą dbałością, z jaką podchodzi do ról filmowych, może to być godne słuchania dzieło.




