Helena Englert i jej ojciec Jan zatańczyli walca, który poruszył wszystkich. Teraz córka wreszcie przyznała, co przeżywała w trakcie występu na parkiecie.

Co napisała Helena Englert?

Helena Englert w poniedziałek zamieściła na InstaStories wiadomość dla fanów. Aktorka dziękuje za wsparcie widzów i wyznaje, że cały tydzień treningów z ojcem i choreografem Romanem Osadchiyem to było dla nich dużą przygodą. "W imieniu 'trio nr. 4' dziękujemy Wam wszystkim za tak wspaniały odbiór naszego wczorajszego show" - napisała, dodając, że liczą na to, iż dostarczyli fanom choć odrobinę dobrej rozrywki.

Uczestniczka "Tańca z gwiazdami" podkreśliła, że życie to branie i dawanie. "My pobraliśmy sobie cały zeszły tydzień zwieńczony wczorajszym tańcem, co by mieć wspomnienie na lata" - przyznała Helena, sugerując, że to przeżycie będzie dla nich niezapomniane.

Walc, który rozdzielił opinie

Występ Heleny i Jana Englertów był jednym z najgłośniejszych momentów rodzinnego odcinka "Tańca z gwiazdami". Duet zaczął od tradycyjnego walca pełnego emocji, ale w połowie choreografii przeszli do zdecydowanie bardziej energicznego, nowoczesnego stylu. Eksperymentalna kompozycja rozdzieliła widzów - jedni zachwyceni, inni zaskoczeni taką zmianą.

Jurorzy byli jednak pod wrażeniem. Iwona Pavlović podkreśliła, że był pod wrażeniem odwagi Jana Englerta, który zdecydował się wziąć udział w show. Rafał Maserak przyznał, że od początku spodziewał się takiego właśnie podejścia aktora do zadania. Dorota Zawadzka zwróciła uwagę na coś jeszcze ważniejszego - tego wieczoru Jan Englert przestał być słynnym aktorem i reżyserem, a stał się przede wszystkim wspierającym ojcem.

Więź, którą widać na parkiecie

To, co uderzyło wszystkich obserwatorów "Tańca z gwiazdami", to szczera relacja między córką a ojcem. Helena, zazwyczaj powściągliwa w mediach społecznościowych, tym razem pozwoliła sobie na bardziej osobisty ton. Jej wpis sugeruje, że całe doświadczenie było dla niej bardzo emocjonalne - choć nie opisywała tego drobiazgowo, każde słowo wybrała z czułością.

Fani zwracają uwagę, że to rzadki moment - kiedy dwoje bliskich sobie osób dzieli scenę w tak intymny sposób. Jan Englert nigdy wcześniej nie brał udziału w tanecznych show, a jego zgodę na występ z córką wielu odbiera jako osobisty gest wsparcia dla Heleny.

Czy to będzie początek kariery tanecznej dla ojca aktorki? Raczej nie. Ale na pewno to wspomnienie, które obie osoby będą wspominać jeszcze długo. Helena już je sobie zabezpieczyła - dosłownie i w sercu.