Klaudia Halejcio milczy w sprawie ślubu, ale jej córeczka Nel właśnie podbiła Instagram. Jedno zdjęcie z fotela fryzjerskiego zebrało lawinę zachwytów - łącznie z komentarzem Karoliny Pisarek.
Klaudia Halejcio od tygodni żyje w centrum plotkarskiego świata. Najpierw media obiegły doniesienia o tajnym ślubie z partnerem - ani ona, ani on nie potwierdzili, że powiedzieli sobie "tak". Teraz gwiazda zrobiła coś sprytniejszego niż jakiekolwiek oświadczenie: wrzuciła zdjęcia córeczki Nel z wizyty u fryzjera. I to wystarczyło.
Nel podbija Instagram. Pisarek nie wytrzymała
Na profilu Halejcio pojawiła się seria fotek małej Nel - ciemnooka blondyneczka w fryzjerskim fotelu. Komentarze ruszyły lawiną w ciągu minut. Karolina Pisarek napisała wprost na Instagramie: "Bożeeee, no ona jest tak słodka. Nie mogę się napatrzeć!". Reszta fanów nie była mniej entuzjastyczna.
"Ta dziewczynka jest tak piękna", "Przepiękne dziecko", "Ile ona ma w sobie uroku", "Piękna jest i jeszcze to połączenie ciemnych oczu z jasnymi włoskami" - czytamy w komentarzach pod postem.
Ale jeden wpis wybił się ponad resztę. "100% klon Klaudii" - napisała jedna z obserwatorek. I trudno się nie zgodzić - Nel to miniaturowa wersja mamy.
Ślub w tle. Halejcio pytała fanów o radę
Warto przypomnieć: według nieoficjalnych informacji medialnych Halejcio wzięła ślub w tajemnicy ze swoim partnerem. Podobno ceremonia już się odbyła, choć gwiazda oficjalnie nie zabrała głosu w tej sprawie.
Jednak w ostatnich tygodniach sama dawała sygnały, że wielki dzień się zbliża. Na Instagramie zapytała obserwatorów wprost: "Powiedzcie mi, osoby po ślubie, jaka jest jedna rzecz, którą dziś powiedzielibyście sobie tuż przed własnym ślubem? Może jakaś rada, może coś, czym nie warto się stresować, a może coś, co warto zapamiętać na całe życie. Czytam wszystko i chętnie skorzystam z waszego doświadczenia".
Brzmi jak ktoś, kto naprawdę się szykuje - albo kto właśnie to przeżył.
Czy Halejcio w końcu potwierdzi ślub - czy zostawi nas z domysłami i kolejnymi zdjęciami Nel? Piszcie w komentarzach, co myślicie.




