Grażyna Szapołowska obejrzała serialową 'Lalkę' na Netfliksie dwa razy z rzędu. I tak się zachwycała, że postanowiła publicznie bronić dzieła Pawła Maślony - gdy wszyscy wokół narzekają.

Szapołowska vs. Olbrychski. Kto ma rację w sprawie 'Lalki'?

Seriał 'Lalka' na Netfliksie wzbudził burzę. Daniel Olbrychski nie przebierał w słowach - nazwał adaptację "kiczem filmowym". Jan Englert, Paulina Młynarska i Dorota Zawadzka też krytycznie oceniły Pawła Maślonę. Ale Grażyna Szapołowska wpadła w zupełnie inny szał.

"Paweł Maślona jest genialny. Mogę mu kawę podawać na planie zdjęciowym" - powiedziała aktorka w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Dodała, że wszyscy aktorzy w serialu są wspaniali. Szapołowska obejrzała produkcję dwa razy z rzędu - to nie jest przypadek. Coś jej się w tym podobało na tyle, że wróciła do niego natychmiast.

Unowocześnienie Prusa. Czy to dobry pomysł?

Zdaniem Szapołowskiej przeniesienie akcji 'Lalki' do współczesności to genialna decyzja. Serial mówi o tym, co "nęka dzisiejszą młodzież i społeczeństwo" - a to czyni klasyczne dzieło bardziej przystępne dla młodych widzów. "Wspaniały pomysł. Jestem zachwycona" - zaznaczała.

Aktorka nie boi się również konkurencji. Pod koniec września do kin wejdzie druga adaptacja 'Lalki' - filmowa. Pytana, czy to nie przesada robić dwie ekranizacje tego samego dzieła w tak krótkim odstępie, odpowiedziała lekko: "Może powstać trzecia i czwarta 'Lalka'. Ważne, żeby takie świetne kino powstawało. Żeby młodzież uczyła się klasycznego języka".

Sprzeczne opinie dotyczą nie tylko samej produkcji, ale i wizji twórcy. Podczas gdy Olbrychski twierdzi, że Maślona "ze wspaniałego materiału zrobił kicz", Szapołowska widzi genialność w każdym kadrze. Kto ma rację? Fani Netflixa sami decydują - serial jest numerem 1 wśród najchętniej oglądanych produkcji w Polsce.

Co na to pozostali krytycy? Czy Szapołowska przekona ich do zmiany zdania, czy pozostaną przy swoich ocenach?