Kuba Wojewódzki zapytał wprost: córka zapłaciła? Grabowski się roześmiał i powiedział, że było dokładnie odwrotnie.
Zuzanna Grabowska nakręciła film za własne pieniądze. Bez studia, bez producenta, bez dotacji. "Droga rzadziej przemierzana" trafiła już na festiwal w Cieszynie, gdzie zachwycił się nią krytyk Łukasz Maciejewski - i teraz czeka na przesłuchanie w Gdyni.
Ojciec, Andrzej Grabowski, opowiedział o tym wszystkim w podcaście "WojewódkiKędzierski". I przy okazji wyszło na jaw kilka rzeczy, o których córka pewnie wolałaby nie mówić głośno.
Bał się obejrzeć własne dziecko na ekranie
Grabowski senior przez długi czas unikał seansu. Nie dlatego, że nie ufał córce. Bał się czegoś innego - że jako ojciec nie będzie w stanie ocenić jej pracy uczciwie. "Bałem się obejrzeć, bo bałem się, że będę nieobiektywny, że będę chwalił, dlatego nie chciałem oglądać" - przyznał w podcaście. Ostatecznie usiadł przed ekranem i - jak sam mówi - ulżyło mu. "A zrobiła bardzo dobry film" - dodał krótko.
W produkcji pojawił się zresztą osobiście. Zagrał epizodyczną rolę. Kiedy Wojewódzki spytał o honorarium, aktor nie owijał w bawełnę: "Nie, skąd. Ja dodałem, żeby zrobiła ten film." Czyli nie tylko nie zarobił, ale jeszcze sfinansował część projektu z własnej kieszeni.
Dwie córki, jedna branża
Zuzanna to starsza z dwóch córek Grabowskiego z pierwszego małżeństwa z Anną Tomaszewską. Obie wybrały show-biznes - starsza jako aktorka i reżyserka, młodsza Katarzyna też działa w branży artystycznej. Grabowski, znany przede wszystkim z roli Ferdka w "Świecie według Kiepskich", od lat mówi otwarcie, że jest z nich dumny.
Teraz Zuzanna ma szansę wyjść poza cień słynnego nazwiska. Festiwal w Gdyni to nie przelewki - zgłoszenie własnego, niezależnie sfinansowanego debiutu to odważny ruch. Ojciec już zapłacił - dosłownie. Teraz kolej na jurorów.
Czy "Droga rzadziej przemierzana" zrobi furorę w Gdyni? Dajcie znać w komentarzach, czy śledzicie debiuty reżyserskie dzieci znanych aktorów.




