Krupnik za 49 zł, moskole z kawiorem za 399 zł i sałatka z tęsknotą za Prowansją. Magda Gessler otwiera nową restaurację w Pieninach - i od razu wyznacza własne standardy cenowe.
Magda Gessler ma w Warszawie restauracyjne imperium. W górach - historię porażek. Lodziarnia Ice Queen na Krupówkach nie przetrwała, Schronisko Smaków w Bukowinie Tatrzańskiej skończyło się aferą. Teraz restauratorka próbuje po raz kolejny - tym razem nad malowniczym jeziorem Czorsztyńskim.
Natura otwiera się 31 lipca. Co znajdziemy w menu?
Nowa restauracja Gessler nosi nazwę Natura i działa przy Aparthotelu w Kluszkowcach. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 31 lipca - Gessler ma pojawić się osobiście. Lokal ma serwować lokalne smaki Podhala i Pienin w nowoczesnym wydaniu.
W menu znajdziemy szpecle podhalańskie (59 zł) i studzieninę wieprzową (46 zł) - jak najbardziej regionalne. Ale obok nich - śledź bałtycki (49 zł), wołowina strogonow (99 zł), tarta tatin (41 zł) i naleśniki crêpes suzette (42 zł). Prowansja w Pieninach. Czemu nie.
Najbardziej charakterystyczna pozycja w karcie? Sałatka "Tęsknota za wakacjami z Prowansji" za 52 zł. Dla tych, którym bliżej do Zakopanego niż do Aix-en-Provence.
Ile zapłacisz za kolację u Gessler w górach?
Zacznijmy od zup. Najtańsza - żurek z jajkami i borowikami - kosztuje 36 zł. Krupnik na cielęcinie, teoretycznie prosta, góralska zupa, wyceniono na 49 zł. Przystawki mieszczą się w przedziale 42-69 zł (tatar), ale na szczycie cennika siedzą moskole z kawiorem i śmietaną za 399 zł. Tak, trzysta dziewięćdziesiąt dziewięć złotych za moskole.
Na dania główne - kilka rodzajów steka, od 119 do 159 zł za 100 gramów. Na deser Gessler proponuje "zupę nic" za 45 zł. Nazwa przynajmniej uczciwa.
Małopolska opierała się restauratorce przez lata. Pytanie, czy tym razem widok na Czorsztyn i góralski sznyt w menu przekonają turystów do zostawienia u Gessler kilkuset złotych za obiad. Co o tym myślisz - piszesz w komentarzach.




