Owacja na stojąco w Nowym Jorku na festiwalu Roberta De Niro. Paulina Gałązka właśnie zrobiła coś, czego nie udało się wielu polskim aktorkom.
Jeszcze kilka miesięcy temu tańczyła o Kryształową Kulę. Teraz stoi na czerwonym dywanie w Nowym Jorku i zbiera brawa od zagranicznej publiczności. Paulina Gałązka weszła na zupełnie nowy poziom.
Tribeca, De Niro i owacja na stojąco
Polska aktorka pojawiła się na prestiżowym Tribeca Film Festival z krótkometrażowym filmem "Greetings from Sumatra". Produkcja opowiada historię influencerki relacjonującej wydarzenia z różnych zakątków świata - jej starannie budowany wizerunek zaczyna się sypać podczas transmisji na żywo. Temat dziennikarstwa i technologii AI wyraźnie trafił w czuły punkt festiwalowej publiczności.
Efekt? Twórcy i obsada dostali owację na stojąco.
Gałązka nie kryła emocji i podzieliła się zdjęciami z wydarzenia na swoich mediach społecznościowych. W rozmowie z Kozaczkiem powiedziała wprost: <em>"Dostaliśmy owację na festiwalu Roberta De Niro za krótki metraż Greetings from Sumatra. Film został bardzo dobrze odebrany i zauważony z powodu aktualności tematu, dziennikarstwa i używania technologii AI"</em>.
Fani natychmiast zasypali ją gratulacjami.
Z "Tańca z Gwiazdami" prosto na salony Nowego Jorku
Paulina Gałązka jeszcze niedawno była jedną z największych gwiazd 18. edycji "Tańca z Gwiazdami". W parze z Michałem Bartkiewiczem regularnie zachwycała jurorów - jeden z jej występów zakończył się maksymalną notą 50 punktów, co przeszło do historii programu. Dotarła aż do finału.
Teraz okazuje się, że taneczne show to był tylko przystanek. Kariera aktorska nabiera tempa w zupełnie innym kierunku - i to dosłownie, bo Nowy Jork jest od Warszawy dość daleko.
Co dalej z Gałązką na arenie międzynarodowej? Fani mają nadzieję, że to dopiero początek. Dajcie znać w komentarzach, czy kibicujecie jej hollywoodzkiej przygodzie.





