Ewa Kasprzyk nie gryzła się w język. Gdy usłyszała o powrocie Mandaryny do Michała Wiśniewskiego, aktorka pozwoliła sobie na dużą dozę ironii - i teraz jej słowa wędrują z ust do ust.
Co powiedziała Ewa?
W rozmowie ze Światem Gwiazd Ewa Kasprzyk, która niedawno zasiadała w jury Tańca z Gwiazdami, przyznała, że obecną edycję omija. Pytana jednak o powrót Mandaryny i Michała, nie mogła się powstrzymać. "Słyszałam, że wróciła do tego... Do Michała. Świetnie. Te powroty... No, zobaczymy, na jak długo, hehehe" - powiedziała aktorka z wyraźnym uśmieszkiem. Ton jej wypowiedzi był jednoznaczny - sceptycyzm przemieszany z humorem.Powrót pary wzbudza emocje
Wiadomość o tym, że Mandaryna i Michał Wiśniewski dali sobie drugą szansę, rozeszła się szybko po branży. Lider Ich Troje aktualnie procesuje się z żoną numer pięć, ale jednocześnie zapewnia, że utrzymuje z nią kontakt - nie tylko na sali sądowej. Tymczasem Marta walczy o Kryształową Kulę w Tańcu z Gwiazdami, co czyni parę jeszcze bardziej medialną. Komentarze płyną od wszystkich stron - od fanów, od kolegów z branży, od osób, które nigdy nie byłyby proszeni o zdanie. Ewa Kasprzyk dołączyła do grona komentatorów, ale jej wersja skąpana jest w autoironii i dystansie. Podobno sama obserwuje, jak związki gwiazd raz się rodzą, raz upadają - i czasem trudno śledzić, kto z kim właśnie jest."Hehehe" - czy to pytanie retoryczne?
Wykonanie Mandaryny w Tańcu z Gwiazdami przyciąga oko kamer, a jej powrót do Michała daje dziennikarzom świeży materiał. Ewa, z dystansu obserwatorki, pozwoliła sobie na coś, co wiele osób myśli na głos - czy ten związek przetrwa? Jej "zobaczymy, na jak długo" to nie życzenie zła, a raczej refleksja kogoś, kto wie, że w show-biznesie wszystko może się zmienić w mgnieniu oka. Co na to fani? Czy wierzą w drugą szansę Wiśniewskich?Zobacz na Instagramie



