Henryk z Gliwic to już przeszłość. Emilia z 'Sanatorium miłości' powiedziała to wprost w telewizji - i zaraz po tym napisała coś, czego fani się nie spodziewali.

Henryk z Gliwic to już przeszłość. Emilia z Sanatorium miłości powiedziała to wprost w telewizji - i zaraz po tym napisała coś, czego fani się nie spodziewali.

Emilia o Henryku: temat zamknięty

Emilia była jedną z największych gwiazd ósmego sezonu randkowego show TVP. Jej historia z Henrykiem z Gliwic trzymała widzów przy ekranach - ale szczęśliwego zakończenia nie było. W rozmowie z Agnieszką Woźniak-Starak i Łukaszem Kadziewiczem w Pytaniu na śniadanie Emilia potwierdziła rozstanie bez owijania w bawełnę.

"Temat miłości nie jest zamknięty, a temat Henryka - tak" - powiedziała Emilia w programie.

Krótko, konkretnie, bez dramatów. Emilia dodała, że nadal jest otwarta na nowy związek i czeka, aż ten właściwy mężczyzna sam ją znajdzie. Czeka - ale nie siedzi ze złożonymi rękami.

Miłość? Emilia znalazła ją gdzie indziej

Po wywiadzie Emilia zwróciła się do swoich fanów z nieoczekiwanym postem. Zamiast żalić się na samotność, napisała coś, co część obserwujących wzruszyło, a część rozśmieszyło - bo bohaterem wpisu okazał się jej czworonożny pupil.

"Miłość nie zawsze przychodzi z wielkimi słowami. Czasem ma ciche spojrzenie, ciepłe piórka, mokry nos i jest tuż obok nas" - napisała Emilia, wrzucając zdjęcie ze swoim zwierzakiem.

Dalej poszła jeszcze dalej w swoich refleksjach. "Z wiekiem coraz bardziej rozumiem, że prawdziwa miłość to nie tylko relacja między kobietą i mężczyzną. To także troska, czułość, obecność i umiejętność dostrzegania piękna w prostych chwilach. Zwierzęta uczą nas kochać bezwarunkowo - nie oceniają, nie oczekują niczego w zamian. Po prostu są" - napisała uczestniczka show.

Na tym nie poprzestała. Emilia zaapelowała też o więcej życzliwości w codziennych kontaktach: "W świecie pełnym pośpiechu warto zatrzymać się na chwilę, przytulić to, co daje nam spokój i otworzyć serce na dobro".

Fani zareagowali ciepło - w komentarzach nie brakuje serc i słów wsparcia. Wielu życzy jej znalezienia tego jedynego poza kamerami.

Pytanie tylko jedno: czy Emilia rzeczywiście czeka na miłość, czy już dawno pogodziła się z tym, że najlepsza wersja tej miłości chodzi na czterech łapach? Napiszcie w komentarzach - bo my mamy swoje typy.