Agnieszka Woźniak-Starak zapytała, Emilia odpowiedziała bez owijania w bawełnę. Henryk z Gliwic nie dał jej tego, na co czekała.
Emilia z Ozorkowa i Bożena z Bydgoszczy przyszły do 'Pytania na śniadanie' mówić o przyjaźni. Gospodyni programu Agnieszka Woźniak-Starak miała jednak inne plany - od razu spytała o Henryka.
Co poszło nie tak z Henrykiem?
Emilia nie gryzła się w język. W programie przyznała, że po emisji 'Sanatorium miłości 8' liczyła na coś więcej - na emeryturę, przyjaźń, a przede wszystkim lojalność. Tej właśnie jej zabrakło.
'Oczekiwałam na tę emeryturę, oczekiwałam na lojalność, oczekiwałam na przyjaźń. Tu się nie ma co dziwić, bo lojalność w pewnych układach jest bardzo ważna. Zabrakło tej lojalności' - powiedziała Emilia w 'Pytaniu na śniadanie'.
Dodała jednak, że nie żałuje znajomości z Henrykiem. 'Bardzo się cieszę, że poznałam Henryka, że mogliśmy być razem przez jakiś moment, bo dla mnie to znaczyło bardzo dużo' - wyznała uczestniczka randkowego show TVP.
Kiedy Łukasz Kadziewicz zapytał wprost, czy temat Henryka jest zamknięty, Emilia nie pozostawiła złudzeń: 'Definitywnie zamknięty, aczkolwiek oczekuję poznania kogoś innego. Temat miłości nie jest zamknięty, a temat Henryka - tak'.
Bożena wiedziała od początku
Bożena z Bydgoszczy przyznała w programie, że obie na początku były zauroczonym Henrykiem. Nie spodziewała się jednak, że Emilia tak bardzo zaangażuje się w tę relację po emisji. Nie zdziwiło jej natomiast, że przyjaciółka w końcu powiedziała dość.
'W związku musi być równowaga. Musi być tak, że dwie strony dają. A jeżeli tylko jedna strona daje, a druga chciałaby tylko brać, to niestety to się nie udaje' - stwierdziła Bożena w 'Pytaniu na śniadanie'.
Kiedy Woźniak-Starak zapytała, czy z Henryka wyszedł trochę Piotruś Pan, obie uczestniczki zgodziły się bez wahania.
Na szczęście program dał im coś trwalszego niż romans - prawdziwą przyjaźń. Emilia i Bożena przyznały, że od nagrań non stop są razem - dyskoteka w Warszawie, dancing w Sianożętach, Kołobrzeg. 'Cały czas jesteśmy w jednej wielkiej zabawie' - śmiała się Bożena.
Emilia podsumowała to z optymizmem: 'Na pewno się znajdzie mężczyzna, który nas znajdzie'. Henryk wyraźnie tym mężczyzną nie był. Co sądzicie - słusznie postawiła kropkę?




