Łzy w oczach, brak wyjaśnienia i pytanie, które zostało bez odpowiedzi. Zdzisław Obst, ulubieniec widzów 'Sanatorium miłości', znów jest sam.

Kiedy Dzinio wrócił z telewizyjnego turnusu bez partnerki, nikt nie przypuszczał, że prawdziwa miłość trafi się mu przy schodach zwykłego sanatorium w Ciechocinku. W marcu 2025 roku zobaczył Wiesławę z Chojnic - i podobno od razu wiedział, że to ta jedyna.

"Już pierwszego dnia mojego pobytu zobaczyłem ją. Stała na schodach i rozmawiała ze znajomymi, a ja mogłem się tylko jej przyglądać i zastanawiać, jak dać jej znać, że mi się spodobała" - wspominał Zdzisław w rozmowie z magazynem "Rewia".

Przez kilka miesięcy para regularnie odwiedzała się - on w Gryfinie, ona w Chojnicach. Latem 2025 roku oboje opowiadali w wywiadach o wspólnych planach i podróżach. Wyglądało na bajkę.

Osiem miesięcy i koniec bez słowa wyjaśnienia

W lutym 2026 roku Zdzisław poinformował w rozmowie z "Super Expressem", że związek po ośmiu miesiącach dobiegł końca. Nie zdradził przyczyn. Powiedział tylko, że "jest mu przykro, ale takie jest życie".

Więcej emocji pokazał dopiero w programie "Życie po Sanatorium miłości". Ze łzami w oczach opowiedział, jak to przeżył.

"Wspaniale spędzaliśmy czas. Było pięknie. Nigdy się nie pokłóciliśmy. Było super. A tutaj z dnia na dzień - nie ma związku. Znowu jakby wpadłem w mały dołeczek. No, co zrobić. Życie toczy się dalej" - mówił przed kamerami.

Z jego słów wynika, że to Wiesława zakończyła relację - i że zrobiła to zupełnie niespodziewanie dla Dzinia. Wcześniej w "Rewii" tłumaczyła, że jej początkowe obawy przed związkiem szybko minęły. Co zmieniło zdanie - tego Zdzisław podobno sam nie wie.

Popularność też mogła zaważyć

Początki tej relacji były trudne z innego powodu - para musiała się ukrywać, bo w telewizji wciąż leciał 7. sezon "Sanatorium miłości". Dopiero po finale Dzinio mógł publicznie pochwalić się Wiesią. Potem przyszła popularność - i być może właśnie ona wystawiła ich związek na próbę.

Zdzisław z Gryfina wciąż szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego coś, co wyglądało tak dobrze, nagle się skończyło. Fani programu mocno mu kibicują - pytanie, czy los jeszcze raz da mu szansę.