Emilia z 'Sanatorium miłości' powiedziała o Henryku złe słowo. Potem zobaczyła, co zrobili z tym fani - i natychmiast tego pożałowała.
Emilia z Ozorkowa przez kilka miesięcy po zakończeniu 8. sezonu Sanatorium miłości chętnie relacjonowała znajomość z Henrykiem w mediach społecznościowych. Aż do momentu, gdy publicznie przyznała, że mężczyzna ją zawiódł i nie zamierza dawać mu kolejnej szansy. Internauci natychmiast ruszyli do boju - tyle że nie w kierunku, którego Emilia oczekiwała.
Emilia nie chciała hejtu na Henryka
Fala krytycznych komentarzy pod adresem Henryka po słowach Emilii okazała się tak gwałtowna, że uczestniczka programu postanowiła zabrać głos po raz drugi. Tym razem, żeby powiedzieć: stop. Na swoim profilu na Facebooku zamieściła wpis, w którym jednoznacznie odcięła się od całej sytuacji.
"Chciałabym jasno powiedzieć, że odcinam się od całej sytuacji związanej z moją historią z Henrykiem. Nigdy nie było moją intencją wywoływanie hejtu czy kierowanie negatywnych emocji wobec kogokolwiek" - napisała Emilia na Facebooku.
W tym samym wpisie dodała wprost: "Bardzo nie podoba mi się to, co dzieje się w komentarzach. Każdy z nas jest dorosły i sam odpowiada za swoje słowa, decyzje i zachowania. Szanujmy się nawzajem, nawet jeśli mamy różne zdania i odmienne wspomnienia tych samych wydarzeń."
Apel Emilii: życzliwość zamiast złości
Wpis zakończyła konkretnym wezwaniem do fanów programu. "Proszę Was o jedno - STOP HEJTOWI. W życiu jest wystarczająco dużo złości, dlatego wybierajmy życzliwość, szacunek i kulturę rozmowy. Pozdrawiam serdecznie, Emilia" - czytamy w jej poście na Facebooku.
Emilia i Henryk byli jedną z najgoręcej komentowanych par w historii 8. sezonu Sanatorium miłości. Ich relacja od początku budziła skrajne emocje - zarówno w programie, jak i po jego zakończeniu. Teraz, gdy Emilia sama próbuje wygasić emocje widzów, pojawia się pytanie, czy to w ogóle możliwe.
Czy fani Sanatorium miłości posłuchają apelu Emilii - czy komentarze pod jej profilem dalej będą przypominać pole bitwy? Piszcie w komentarzach.





